"Z wyniku można być zadowolonym. Nie był wysoki a graliśmy przecież z pretendentem do wejścia do ekstraklasy. Brakuje nam niestety cały czas wykończenia akcji co jest spowodowane brakiem siły. Mamy sytuacje, ale są nadal niewykorzystane. Brak dokładności, co się właśnie wiąże z siłą fizyczną zawodników, którzy są jeszcze na etapie rozwojowym. Oczywiście robimy wszystko, żeby to poprawić, ale nie da się tego od razu, tak szybko zrobić Musimy być cierpliwi. Oczywiście nie ustępujemy i cały czas ćwiczymy solidnie i wymagamy odpowiedzialności. Czas pracuje na naszą korzyść, jeżeli chodzi o rozwój poszczególnych zawodników.
Pysz: Brakuje nam siły
Jeżeli patrząc z punktu widzenia drużyny to na pewno chciałoby się co jakiś czas strzelić parę bramek. Chcieliśmy dziś to wygrać, ale nawet gdyby było 3-2 to i tak Jastrzębie by wygrało. Niestety jeszcze musimy poczekać, jeszcze musimy uzbroić się w cierpliwość i dalej prowadzić systematycznie prace i starać się, żeby te umiejętności pomału zaczęły przychodzić. Jutro mecz o 13:30 i będziemy na pewno walczyć. Co do bramkarzy to mamy ich dobrych. Brakuje im doświadczenia, ale starają się bronić dobrze i tu większych zastrzeżeń nie ma. Dużo pracy czeka nas z atakiem. Ze skutecznością, poprawnością podań. Do tego musi dojść właśnie ta siła. Jeżeli chodzi o kondycję to wytrzymujemy - to nie jest taka obrona Częstochowy, ale jeżeli chodzi o wykańczanie to tego nam właśnie brakuje. Nad tym cały czas pracujemy i zobaczymy kiedy uda nam się to opanować. Ten sezon ma być dla nas sezonem budującym ten zespół i zawodników. I postaramy się, żeby taki dla nas był." - powiedział po sobotnim meczu z Jastrzębiem trener legionistów Marian Pysz.