"Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej tercji zdecydowanie dominowaliśmy, graliśmy dobry hokej. Było bardzo wiele sytuacji i powinniśmy prowadzić. Druga tercja była bardzo fatalna. Zła organizacja w grze obronnej. Niektórzy zachowywali się jakby się mecz skończył i przez to stan się wyrównał. Chłopcy muszą zrozumieć, że nie da się wszystkiego grać na "wysokie C". Zawodnicy muszą się nauczyć, że jak się prowadzi trzeba grać spokojnie, musi być konsekwencja w grze. Jutro będziemy próbowali to poprawić. Cieszą trzy punkty. Myślę, że w niedzielę będzie podobnie. Trzeba zwrócić więcej uwagi na indywidualną grę zawodników, żeby nie wkradał się chaos i zdenerwowanie.
Marian Pysz: Dwa oblicza meczu
sobota, 14 stycznia 2006 18:54
Woytekźródło: własne