"W niedzielę było zdecydowanie lepiej, niż w sobotę. Była na pewno zdecydowana poprawa z tym, że muszę zaznaczyć, że wczoraj też walczyliśmy. Niestety przez te pierwsze pięć minut zaważyła zła gra bramkarza. Źle się spisał. Te katastrofalne interwencje podcięły nam trochę skrzydła. Próbowaliśmy później odrabiać, ale to był już tak mocny wynik, że nie do końca zawodnicy wierzyli, że się uda.
Trener o meczach z SMS-em
niedziela, 12 lutego 2006 19:05
Redakcja
Dziś był nowy dzień. Były nowe siły. Zawodnicy pokazali, że potrafią. Do tego wczoraj nie było pięciu zawodników, którzy grali w składzie juniorów młodszych. Walczyli o eliminacje do olimpiady. Byli tam potrzebni, także musieliśmy ten pierwszy skład skorygować. Dziś już byli wszyscy. Obraz gry też był inny. Była i nadzieja, ale trochę jednak zabrakło." - podsumował dwumecz z SMS I PZHL Sosnowiec szkoleniowiec Legii Marian Pysz.