- Jaka wygląda sytuacja?
Emmanuel Olisadebe: Po nieudanym ligowym meczu z Panahaiki trener podszedł do mnie i powiedział, że oprócz normalnego treningu będę ćwiczył indywidualnie.
- Dlaczego?
- Nie powiedział mi. Sam nie wiem z jakiej przyczyny. Z Panahaiki cała drużyna zagrała poniżej oczekiwań, nie tylko ja. Ale to właśnie mnie wziął na rozmowę.
- I nie wstawił cię do meczowej osiemnastki na Ligę Mistrzów.
- To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Zupełnie się nie spodziewałem, że trener mnie nie chce.
- Co dalej?
- Nie mam pojęcia. Łudzę się jeszcze, że to wszystko służy temu, bym był w znakomitej dyspozycji na bardzo ważny mecz ligowy, który odbędzie się w najbliższy weekend. Chodzi o spotkanie z liderem ligi - AEK Ateny. Ale tylko się łudzę, że właśnie o to chodzi, muszę w coś wierzyć.
Rozmawiał Mateusz Borek