Dariusz Kubicki, II trener Legii:
"Do piątkowego meczu przygotowujemy się podobnie jak do wszystkich spotkań ligowych. Amica to z pewnością bardzo silny zespół, jeden z kandydatów do mistrzostwa. Nie podchodzimy jednak do tej konfrontacji w sposób szczególny. Wszystkie zespoły grupy mistrzowskiej trzeba traktować bardzo poważnie.Czy pogoda może wypaczyć wynik meczu? Myślę, że nie. Warunki pogodowe będą dla obu zespołów takie same.
W czasie przerwy w rozgrywkach udało nam się poprawić organizację gry. Mieliśmy optymalne warunki przygotowań. Martwią nas jedynie kontuzje zawodników, którzy jesienią stanowili o sile zespołu. Tak w sporcie czasami bywa. Pewnych rzeczy nie sposób przewidzieć.
Przy ustalaniu składu na piątkowe spotkanie nie mogą być brani pod uwagę kontuzjowani: Bartosz Karwan, Radosław Wróblewski, Mariusz Piekarski, Tomasz Jarzębowski i Wojciech Szala.
Po odejściu Wojtka Kowalewskiego do Szachtara Donieck, musieliśmy pomyśleć o uzupełnieniu składu wartościowym zawodnikiem. Z zespołem trenuje Krzysztofa Tyma. Jego transfer nie jest jeszcze przesądzony. Wszystko wyjaśni się do czwartku."
Mirosław Jabłoński, trener Amiki:
"Ostatnie dni przygotowań do spotkania z Legią zakłóciła nam fatalna aura. Obawiam się, że warunki atmosferyczne mogą niekorzystnie wpłynąć na poziom piątkowego spotkania. O wyniku może decydować przypadek, a nie dobre przygotowanie drużyn do rundy wiosennej. Mam jednak nadzieję, że do piątku pogoda się poprawi i kibice obejrzą dobry mecz. Liczę na udany start i wywiezienie z Warszawy trzech punktów, ale z remisu również będę zadowolony.
Podczas zimowych przygotowań udało nam się zrealizować wszystko, co zostało zaplanowane. Dobrze się stało, że przebywając na zgrupowaniach we Włoszech i Hiszpanii mogliśmy trenować na suchych, wspaniale przygotowanych boiskach. Jestem bardzo zadowolony z przyjścia do zespołu kilku nowych zawodników. Kadra wbrew pozorom nie była zbyt szeroka.
Fakt, iż prowadziłem wcześniej zespół z Łazienkowskiej, nie wywołuje szczególnych emocji i dodatkowej mobilizacji przed tym spotkaniem. Od tamtej pory upłynęło już sporo czasu. Myślę, że podobnie do tego meczu podchodzą byli zawodnicy Legii: Jerzy Podbrożny, Grzegorz Szamotulski i Piotr Mosór, reprezentujący obecnie barwy Amiki. Gra idzie o najwyższą stawkę i w każdym kolejnym meczu będę wymagał od zawodników koncentracji i zaangażowania. Wybieranie sobie spotkań ważniejszych i mnie ważnych byłoby błędem.
W Warszawie nie zagrają na pewno Mariusz Kukiełka i Tomasz Sokołowski II. Kukiełka wciąż leczy uraz i do gry będzie gotowy dopiero w kwietniu, gorzej wygląda sprawa Sokołowskiego, którego na boisku zobaczymy prawdopodobnie dopiero w przyszłym sezonie. Do gry zatwierdzony został już Piotrek Mosór i prawdopodobnie będzie mógł w piątek przypomnieć się warszawskiej publiczności."