"Miasto stara się pomóc klubowi - zapewnia opłacanie godzin treningowych dla drużyny pierwszoligowej i zespołów młodzieżowych. Jest to jednak zbyt mało, by sprostać potrzebom, które są o 40 procent większe. Dla przykładu - jedna godzina meczu kosztuje 458 zł plus wydatki na obsługę zegara, nagłośnienia itp. Klubu jednak nie stać na taki wydatek" - dodał.
UHKS korzysta z Torwaru. Innej możliwości - nie ma. Przed laty były lodowiska - np. Lotnika czy przy AWF (niektórzy mówią, iż zostało zaorane) - przypomina Zbigniew Stajak i stwierdza: nikt nie myśli o budowie nowych. "Można smutno zażartować - iż sport zimowy w Warszawie leży, tym bardziej że i tor Stegny stał się nie do użytku dla hokeja" - podkreślił trener koordynator Mazowsza.
Hokejowa młodzież stolicy wywodzi się ze szkół przy ulicy Hożej i Fabrycznej, podstawowej i gimnazjalnej. "By zachować ciągłość szkolenia młodzieży, trzeba powołać licealny ośrodek, wspierany z funduszu kf ministerstwa sportu, a w dalszej kolejności hokejowe ACS (Akademickie Centrum Sportu). Chętnych na pewno nie zabraknie" - powiedział Zbigniew Stajak.
UHKS Mazowsze ma drużynę pierwszoligową (ma prawo do używania nazwy Legia) i ekipy młodzieżowe (juniorów, żaków). "Brak oczekiwanej pomocy ze strony władz może spowodować wycofanie się niektórych tych grup z rozgrywek - podkreślił.
Pierwsza drużyna Mazowsza-Legii pod koniec lipca wyjeżdża do Opola. W zgrupowaniu weźmie udział 26 zawodników. Z drużyny z ubiegłego sezonu ubył reprezentant Polski U20, Michał Krokosz, zapewne odejdzie też Paweł Garbarczyk - obu interesuje Polonia Bytom. Odszedł też trener Marian Pysz. Klub poszukuje jego następcy, a do momentu znalezienia takiego szkoleniowca - zajęcia prowadził będzie Lubomir Witoszek.