"W porównaniu z wczorajszym spotkaniem, dzisiaj w grze pięciu na pięciu chłopcy dawali radę. Mam jednak nadzieję, że pan sędzia nie zniechęcił zawodników do gry w hokeja, gdyż mnie troszeczkę tak. Podziękowałem chłopcom za grę, bo w warunkach, w jakich przyszło im grać, utrzymali swój poziom. Czeka nas ciężka praca." - mówił po wczorajszym meczu trener Legii, Lubomir Witoszek.
Witoszek: Sędzia zniechęcał
"Uważam, że dzisiejsza gra obrony była w porządku. Z ośmiu straconych bramek, cztery straciliśmy w sytuacji pięciu na trzech, a pozostałe w pięciu na czterech. Musimy popracować nad grą w osłabieniach.
Zdecydowanie lepiej by się grało przy pełnych trybunach, ale na tę chwilę niestety ani ja ani zawodnicy nie możemy tego zmienić. Mam nadzieję, że wszystkie osoby – zarówno w klubie, jak i we władzach miasta, które są odpowiedzialne za wpuszczanie kibiców na halę, postarają się, aby sytuacja ta jak najszybciej uległa zmianie, by fani mogli podopingować chłopców. To młodzi zawodnicy, którzy dopiero uczą się grać. Praktycznie jest to nowa drużyna – tylko 4-5 hokeistów pozostało z podstawowego składu poprzedniego zespołu. Ci nowi, młodzi zawodnicy zasługują na taki doping, jakim kibice zagrzewali hokeistów do walki w ubiegłym sezonie." - powiedział po meczu trener.