"Jestem zadowolony z wyniku i przyznam szczerze, że hokeiści grali momentami w taki sposób, w jaki powinni. Jak widać, efekt przyniosło nie tylko chwilowe odesłanie niektórych gwiazd na ławkę i danie szansy zagrania innym młodym zawodnikom, lecz także pomieszanie piątek. Jeśli chodzi o grę w przewadze, to wprawdzie pewne jej elementy jeszcze troszkę szwankują, ale chłopcy zaczynają wreszcie wykonywać to, co ćwiczymy na treningach. Sądzę, że bardzo dobrze wychodzi nam już wyjście z tercji. Mam już opracowaną koncepcję gry, ale nie wychodzi ona jeszcze tak, jak powinna. Mamy przed sobą wiele pracy do zrobienia." - powiedział po niedzielnym meczu trener Legii.