Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Juniorzy gromili Cracovię

poniedziałek, 22 października 2007 11:03
Redakcja

Nasi juniorzy dwukrotnie wygrali z Cracovią w Krakowie - w sobotę 15-5, a w niedzielę 14-2.
W pierwszym meczu rewelacyjnie zagrała I piątka (w ataku Antonii Jabłoński - Filip Komorski - Damian Kran, w obronie Ariel Warda i Jabub Grad). Idealnie rozgrywał Komorski (zaliczył aż 6 asyst), a resztę dopełniali koledzy z piątki. Niestety nasi zawodnicy dali się "podpuścić" słabo grającym zawodnikom drużyny przeciwnej, wdając się w utarczki słowno - siłowe.

W bramce, po mało udanym początku, świetnie spisywał się Maciej Jendrych.


Po meczu doszło do nagannego zachowania kibiców gospodarzy. Zaczęli oni pluć i wyzywać naszych zawodników. W tej sytuacji jedynie reagującymi na powstałą sytuację byli opiekunowie z Warszawy, ponieważ organizatorzy "nagle" zniknęli...


W niedzielę młodzież z Warszawy wyciągnęła wnioski z poprzedniego meczu i mówiąc po "sportowemu" robili swoje, obnażając błędy i mierne umiejętności przeciwników. W tym meczu ponownie rewelacyjnie funkcjonowała I piątka (6 asyst F. Komorskiego - w tym bramka D. Krana, który będąc na kolanach okiwał dwóch zawodników i umieścił krążek w bramce), lecz w niedzielę "obudziła" się II formacja. Zaczęli grać bardziej zespołowo, czego efektem było strzelenie przez Patryka Wąsińskiego. Niestety tak jak w dniu poprzednim (tym razem bronił Janiszek), bramkarz "przespał" początkową część spotkania. Pewnym wytłumaczeniem może być niska temperatura panująca w hali - około 10 stopni. Późniejsze interwencje (nie było ich co prawda za dużo), pokazały że na bramkarzy mogła liczyć drużyna.


Za spotkanie należy pochwalić całą drużynę, ponieważ pokazali serce do gry i mądrość. Przewyższali przeciwników w każdym poza chamstwem aspekcie. Nie mogąc dorównać naszej drużynie zawodnicy z Krakowa pokazali "klasę". Przeciwnicy po zakończeniu meczu nawet nie podeszli się pożegnać z gośćmi i wulgarnymi słowami chcieli sprowowokować naszych do bójek... I tu znów nasi pokazali klasę i ze spokojem zjechali z tafli.

Udostępnij