Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Nie przyjechałem tu dla kasy

piątek, 1 marca 2002 10:40
Radostin Stanewźródło: Super Express

- Trudno nakłonić pana do rozmowy. Nie lubi pan dziennikarzy?

Radostin Stanew: Nie znoszę tych, którzy wypisują głupoty. W kilku polskich gazetach ukazały się wywiady ze mną. Nie mogłem uwierzyć w to, co w nich niby miałem powiedzieć!


- Na przykład?

- To, że bułgarskim futbolem rządzi mafia i tego typu bzdury. Jestem Bułgarem i nigdy nie powiem nic złego na moją ojczyznę.


- W Bułgarii nie chciał pan grać?

- Chciałem się wyrwać. Nie przedłużyłem kontraktu z Lokomotiwem Sofia, poszedłem do lokalnego rywala, Slawii. Obiecali mi tam transfer do Turcji. Czekałem trzy, cztery miesiące, ale nic z tego nie wyszło. W Slawii chcieli, abym podpisał z nimi dwuletnią umowę. Nie zgodziłem się i trafiłem do Legii.


- Opłaca się panu przeprowadzka do Warszawy?

- Nie przyjechałem tu dla kasy. To, co mam w Legii, miałem też w Lokomotiwie. Legia to klub z tradycjami. Elita, tak jak w Bułgarii Lewski i CSKA Sofia.


- Ucieszył się pan z transferu Kowalewskiego do Szachtara? Gdyby został, byłby pan tylko rezerwowym.

- Skąd ma pan takie informacje? Nic nie wiadomo. Szanse były równe. Broniłby lepszy.


- Drażnił pana Kowalewski?

- Bardzo ciekawe stwierdzenie! Gdy tylko zjawiłem się w Legii, zaraz chciano nas skłócić. Jedna z gazet robiąc materiał o mnie dała tytuł "Wygryzę Kowalewskiego". Na pewno tak nie powiedziałem. Następnego dnia w szatni wszyscy na mnie dziwnie patrzyli.


- Trzyma pan z grupą bałkańską?

- Kolegujemy się. Moim kumplem jest także Siergiej Omeljańczuk. Bardzo mi na początku pomagał. W kryzysowych sytuacjach dzwoniłem do niego z prośbą o pomoc. Czasami miał mnie dosyć.


- Dziś przed Legią bardzo ważny mecz z Amicą Wronki. Trener Dragomir Okuka postawi na pana? W końcu przez ostatnie pół roku bronił pan tylko w sparingach.

- Jestem pewien swoich umiejętności. Trener Okuka oglądał mnie podczas zimowych przygotowań i na pewno wyrobił sobie zdanie na mój temat. Jestem dobrej myśli.


- Kto dziś wygra?

- Legia! Inaczej być nie może.


Rozmawiał Zachary Nedelczew

Podaj ten news dalej: