O kończącym się nieuchronnie 2008 roku można z całą stanowczością powiedzieć jedno - nie był najłatwiejszym dla legijnej siatkówki i koszykówki. Niestety, sekcja hokejowa nie wyłamuje się spod tej zasady. Zapraszamy na krótkie podsumowanie.
Podsumowanie roku
Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje


Wydawałoby się to błahą sprawą, którą można by rozwiązać niemal natychmiast jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niestety, nic bardziej mylnego. Okazuje się, że w niespełna dwumilionowej stolicy ogromny problem stanowi zapełnienie 660-osobowej hali. Trybuny nie tylko hali hokejowej, lecz także koszykarskiej i siatkarskiej świecą pustkami.


Bilans
Rok 2008 to czas zmian w sztabie szkoleniowym Legii. W maju posadę trenerską objął Stanisław Małkow, prowadzący dotychczas zespół JKH Czarne Jastrzębie. Zastąpił na tym stanowisku Zbigniewa Stajaka, który został asystentem trenera.
W ciągu ostatnich 365 dni hokeiści UHKS Mazowsze/Legia Warszawa rozegrali 34 spotkania. Jedynie dziesięć z nich kończyło się sukcesem legionistów. Najwyższe zwycięstwo nasi hokeiści zanotowali 11. października w Warszawie, deklasując rezerwy Cracovii aż 11-0.
Najwyższe porażki to: 1-15 z Czarnymi Jastrzębie oraz 0-14 z GKS-em w Katowicach.

1. Rostkowski G. - 18 bramek
2. Grunwald, Stajak - 12
3. Wąsiński - 11
4. Komorski, Michałkiewicz - 10
5. Solon - 6
6. Bepierszcz - 5
7. Połącarz - 4
8. Lycka, Makowski, Plechawski, Wardecki, Zaleski - 2
9. Fisz, Jabłoński, Niewiadomski, Łoś, Górka, Pawłowski - 1
Za nasze miasto i za te barwy...
...oddamy całe życie swe! Zwyciężaj dla nas, my zwyciężamy! Legio Warszawa, kocham Cię! Mało kto zapewne pamięta, że ta znana już w całej stolicy pieśń, zadebiutowała podczas pierwszego meczu hokeja w 2008 roku, w którym wojskowi podejmowali GKS Katowice. W hali Torwaru II zgromadziło się wówczas ponad 800 widzów, a w nauce piosenki pomagał "Staruch".
Barwne oprawy

Po raz pierwszy 5. stycznia, gdy przeciwnikiem "wojskowych" był zespół GKS-u Katowice. Wówczas na trybunach pojawiło się kilkanaście flag w barwach Legii na kijach.
Dwa tygodnie później, 19. stycznia, legioniści stanęli do konfrontacji z drużyną JKH Czarne Jastrzębie. Oprawa zapierała dech w piersiach. Początkowo wywieszono dwuczęściowy transparent opatrzony hasłem: Jesteśmy jak wielka rodzina - w naszej jedności Legii siła, po czym w młynie pojawiła się sektorówka, przedstawiająca schematyczną panoramę Warszawy wraz z dwiema postaciami, z których jedna miała zaciśniętą pięść.
W drugiej odsłonie meczu pojawiła się kolejna sektorówka, której towarzyszył herb Legii. Utrzymana w tonacji czarno-białej sektórówka przedstawiała dopingujących kibiców. Prezentacji towarzyszył wymowny transparent.
Podczas ostatniej tercji meczu trybuny zostały ożywione dzięki kolorowym flagom na kijach.


Klub nie istnieje bez kibica

"Cel jest szczytny, dlatego wierzę, że odzew na apel nakłaniający do oddawania krwi dla Marka Rockiego będzie coraz większy. Liczę na mobilizację naszych kibiców, bo oddanej krwi nigdy za dużo" - mówił bramkarz Legii, Jędrzej Iwaszkiewicz.
Hokeiści swoich kibiców nie zawodzą. Miejmy nadzieję, że zbliżający się nowy, 2009 rok, sprawi, iż nasi zawodnicy nie zawiodą się na fanach.