Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Powiedzieli po meczu

sobota, 31 stycznia 2009 20:54
Hugollek

Dominik Mielech: Ten pojedynek był niesamowicie wyczerpujący. Bardzo staraliśmy się o to, aby wygrać, ponieważ teoretycznie mamy jeszcze szansę na play-offy. GKS Katowice to bardzo doświadczona drużyna w przeciwieństwie do nas, młodych zawodników. Trzeba wierzyć w zwycięstwo i nie załamywać się, gdy się przegrywa z tak fachowymi przeciwnikami, jakimi niewątpliwie są katowiczanie. Myślę, że jutro uda nam się wygrać.
Muszę przyznać, że tworzymy obecnie zgrany kolektyw, który stara się wypracowywać na lodowisku jak najlepszą i jak najdokładniejszą grę. W tym przedsięwzięciu bardzo pomógł nam trener Małkow.

By móc rywalizować z tak trudnymi przeciwnikami jak GKS, musimy skoncentrować się odpowiednio przed meczem, ciężko trenować i położyć nacisk na kondycję fizyczną, gdyż często przychodzi nam się zmierzyć z dużo starszymi zawodnikami, których można przegonić. Poza tym należałoby oddawać wiele strzałów na bramkę i, co najważniejsze, uwierzyć we własne możliwości.


Kibicom chciałbym bardzo serdecznie podziękować za cudowny doping. Po raz kolejny udowadniają, iż są najlepsi w Polsce. W Legii gram pierwszy sezon i przyznaję, że nigdy jeszcze czegoś takiego nie widziałem! Mam nadzieję, że fani będą pojawiać się na naszych meczach w coraz większej liczbie.


Rafał Stajak: Uważam, że o ile wynik jest satysfakcjonujący, o tyle nasza gra, zwłaszcza w ataku, już nie za bardzo. Wprawdzie udało nam się zdobyć trzy gole, ale jak na potencjał naszego zespołu, to zdecydowanie za mało. Z tego powodu dzisiejszy rezultat zawdzięczamy tak naprawdę jedynie świetnej postawie naszego bramkarza, Michała Strąka.
By jutro móc pokusić się o wygraną, musimy przede wszystkim strzelać bramki, a nie tylko je tracić. Poza tym trzeba lepiej zagrać w obronie tak, aby dać chwilę wytchnienia naszemu golkiperowi. Tutaj właśnie należy upatrywać szans na jakiekolwiek punkty.


Jestem przekonany, że dzięki dopingowi kibiców gramy dużo lepiej. Gdyby ich w ogóle nie było, to wynik meczu mógłby się zakończyć niechlubną dwucyfrówką, a ewentualne bramki może udałoby nam się zdobyć przy dużym szczęściu.


Stanisław Małkow (trener Legii): Moi podopieczni rozegrali dzisiaj świetne spotkanie. Zabrakło wprawdzie dwóch podstawowych obrońców, Połącarza i Lycki, ale dzięki woli walki naszych hokeistów, mecz toczył się momentami tak, jakby grały dwie drużyny na równym poziomie. Drużyna zrobiła ogromne postępy, zwłaszcza, jeśli spojrzy się na grę z początku sezonu i przyrówna ją do obecnej.


Często rozmawiam ze swoimi zawodnikami i tłumaczę im, że mimo juniorskiego charakteru naszego zespołu, jeśli chce się osiągać sukcesy w PLH czy w kadrze, to trzeba pokazywać takim przeciwnikom jak Unia Oświęcim czy GKS Katowice wolę walki. Wtedy, nawet jeśli się z nimi przegrywa, szybciej można zdobywać coraz większe umiejętności, rozwijać się.


Nasi kibice są cudowni, wspaniali! To, co robią na trybunach, jest nie do opisania. Dzięki nim nasza drużyna doznaje niesamowitych emocji nie tylko podczas pojedynku, lecz także i po nim. W końcówce spotkania fani tak nas podbudowali swoim zachowaniem i swymi nagimi torsami, że poszliśmy z pełnym zacięciem do przodu na bramkę katowiczan tak jak rycerze z szablami na wroga.


Co będzie jutro, zobaczymy. Oprócz wspomnianych przeze mnie obrońców, może zabraknąć także Rafała Stajaka, który narzeka na kontuzję po dzisiejszym meczu. W każdym razie na pewno będziemy dzielnie walczyć i tanio skóry nie sprzedamy.

Udostępnij