Rafał Stajak (kapitan Legii): Jesteśmy jeszcze młodą drużyną, składającą się w przeważającej większości z wychowanków. Graliśmy z przeciwnikiem z Ekstraklasy – znacznie silniejszym od nas, dużo bardziej ogranym, reprezentowanym przez starszych zawodników, wzmocnionym hokeistami z zagranicy. Mimo to myślę, iż widać progres w naszej grze.
Stajak: Walczyliśmy i myśleliśmy o wygranej
Najbardziej byliśmy zadowoleni z dwóch pierwszych tercji, po których przegrywaliśmy 1-3. Gdyby ta konfrontacja zakończyła się takim wynikiem, na pewno schodzilibyśmy z lodowiska w dużo lepszych nastrojach. Z tego względu szkoda, że w ostatniej odsłonie meczu straciliśmy aż trzy bramki, w głupi sposób zresztą.
Musimy być realistami. Oczywistym jest, że nie podeszliśmy do tego meczu w taki sposób, by „odwalić” swoje tylko walczyliśmy i myśleliśmy o wygranej, a nie jedynie o jakiejś przyzwoitej porażce. Gra się po to, żeby wygrać, a nie, by jak najmniej przegrać. Dziś chcieliśmy tylko i wyłącznie zwyciężyć. Pomimo że nam się nie udało, to mogę zapewnić, że całe serce i wszystkie siły zostawiliśmy na lodzie.
Obecnie koncentrować się będziemy na dalszej części play-offów. Będziemy grać o trzynaste miejsce, czyli o trzecie miejsce w pierwszej lidze. Zagramy z Orlikiem Opole i mam nadzieję, że tym razem to my będziemy wygrywać wszystkie mecze – zarówno w Opolu, jak i w Warszawie.
Doping był naprawdę świetny. To, że wynik przez pewien czas był stosunkowo korzystny, zawdzięczamy przede wszystkim kibicom. Swoją superpostawą wspaniale nas wspierali. Widać, że zostawili co najmniej tyle samo serca na trybunach, co my na lodzie, a może nawet i więcej. Dlatego w imieniu swoim, jak i całej drużyny pragnę im bardzo serdecznie podziękować.