Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Do soboty?

piątek, 8 marca 2002 08:55
Tomasz Kłosźródło: Sport

- Wszystko jest w porządku, tymczasem na boisko pan nie wychodzi.

Tomasz Kłos: Miałem specjalny, trzytygodniowy program zajęć i musiałem go wykonać. Takie są tutaj zwyczaje. Dopiero po jego zakończeniu mogłem zgłosić się do trenera i powiedzieć, że jestem do jego dyspozycji. Podobnie było swego czasu z Christowem. Po długiej kontuzji był już zdrowy i teoretycznie mógł grać. Musiał jednak nadrobić stracony czas, przejść cały cykl przygotowany przez trenerów i dopiero wówczas Brehme brał go pod uwagę przy ustalaniu składu. Na szczęście to wszystko już poza mną. W tym tygodniu trenuję z zespołem i mam nadzieję, że do Rostocka pojadę.


- Wrócić do składu chyba nie będzie łatwo.

- Na pewno. Tym bardziej, że jeszcze będąc zdrowy nie mogłem o sobie powiedzieć, że jestem podstawowym graczem Kaiserslautern. Przerwa była bardzo długa. Z drugiej strony dobrze, że nie było żadnych nacisków. W obecnej sytuacji lepiej wyleczyć się do końca i - mam taką nadzieję - już do końca sezonu nie mieć żadnych problemów ze zdrowiem. Presja jest duża, nie będąc w pełni sił można popełnić błąd, którego konsekwencje mogą być ogromne. Dla drużyny i piłkarza.


- FCK nadal ma szanse na tytuł.

- Jakoś się trzymamy, choć ostatnio nie gramy najlepiej. Wizyta w Berlinie skończyła się klęską, mecz z Wolfsburgiem też był trudny. Na szczęście skończyło się wygraną. Najtrudniejsze jeszcze przed nami. Teraz Hansa, a potem gramy z całą czołówką. Jesienią traciliśmy w tych meczach sporo punktów. Równie dobrze możemy grać o Ligę Mistrzów, jak mieć problem złapać się pierwszej piątki. Pewnie tak samo powiedzą w każdym klubie czołówki. Skoro Dortmund szczęśliwie wygrywa na własnym boisku z St. Pauli? Bardzo ważny mecz już wkrótce, kiedy przyjedzie do nas Bayern. Dla nich i dla nas.


- Jest też bardzo ważny mecz kadry z Japonią w Łodzi. Tomasz Kłos zagra?

- Mam nadzieję, że jeżeli będę zdrowy, trener zechce zobaczyć w jakiej jestem dyspozycji. Teoretycznie mogłem przyjechać na Cypr, ale byłoby to oszukiwanie siebie, trenera i kolegów. Dlatego powiedziałem, że nie ma to większego sensu. Teraz jestem gotowy.

Podaj ten news dalej: