Faworyzowana Legia nie zdołała strzelić żadnego gola w meczu z Bełchatowem, za to obrońcy dopuścili dwukrotnie do strzału Marcina Żewłakowa i skończyło się 0-2. Meczowe statystyki pokazują wskazują na wyrównany przebieg meczu - nawet z lekką przewagą legionistów. Niestety, nadal liczba celnych strzałów na bramkę rywala jest bardzo mizerna. Poniżej prezentujemy szczegółowe statystyki spotkania z GKS-em Bełchatów.
Statystyki w meczu z Bełchatowem
Legia była aktywniejsza w ataku - bramkarz bełchatowian interweniował 8 razy. Cztery razy futbolówka leciała w światło bramki, a 12 razy przelatywała obok niej. Jednak bełchatowianie również mieli swoje okazje na strzelenie goli i dwukrotnie znaleźli sposób na pokonanie Marijana Antolovicia.
Najaktywniejszym strzelcem był wprowadzony w 29. minucie Bruno Mezenga, który czterokrotnie zagroził bramce Łukasza Sapeli. Dwa niecelne strzały z rzutów wolnych oddał Maciej Iwański. W 20. sekundzie spotkania świetną okazję zmarnował Manu - piłka po jego uderzeniu o milimetry minęła słupek bramki GKS-u.
Legioniści zagrali łagodniej od rywali. W pierwszej połowie podopieczni Macieja Skorży faulowali 6 razy, a w drugiej 4. Bełchatowianie w sumie 13 razy faulowali legionistów.
Aż trzy razy nieprzepisowo rywali powstrzymywał Ariel Borysiuk, który został zmieniony w 29. minucie.
Z kolei najczęściej faulowanym legionistą, podobnie jak we Wrocławiu, był Maciej Rybus.
| meczowe statystyki | Legia Warszawa | GKS Bełchatów |
| gole | 0 | 2 (2+0) |
| strzały | 16 (7+9) | 12 (7+5) |
| strzały celne | 4 (2+2) | 4 (3+1) |
| rzuty wolne | 5 (2+3) | 1 (1+0) |
| rzuty rożne | 4 (2+2) | 3 (3+0) |
| faule | 10 (6+4) | 13 (8+5) |
| interwencje bramkarzy | 5 (4+1) | 8 (2+6) |
| spalone | 1 (1+0) | 2 (2+0) |
| słupki | 0 | 0 |
| poprzeczki | 1 (0+1) | 0 |
| żółte kartki | 1 (0+1) | 2 (2+0) |
| czerwone kartki | 0 | 0 |
suma (1. połowa + 2. połowa)
