Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Skorża: Postawa drużyny jest nie do przyjęcia

niedziela, 12 września 2010 19:32
Skorża: Postawa drużyny jest nie do przyjęcia
Maciej Skorża - fot. Woytek
Mishka

Maciej Skorża (trener Legii): Bardzo zależało nam dzisiaj na dobrym meczu, żeby dobrze się zaprezentować i zdobyć trzy punkty. Liczyłem na to, że wielu zawodników będzie chciało się zrewanżować za mecz z Bełchatowem. W pierwszej połowie nasza gra była zupełnie nie taka, jakiej oczekiwaliśmy. Pierwsze 15 minut w naszym wykonaniu było w miarę do przyjęcia. Manu nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam.

Wydawało się, że może nie stwarzamy sytuacji bramkowych, ale kontrolujemy przebieg gry na boisku. Potem przyszedł fragment bardzo pasywnej gry, straciliśmy piłkę i w konsekwencji bramkę. To był moment, gdzie nasza gra zamiast poprawić się, jeszcze bardziej się pogorszyła, mnożyły się błędy. W pierwszej połowie nie potrafiliśmy zrobić nic, żeby odrobić straty. W drugiej połowie dokonałem dwóch zmian i zagraliśmy agresywniej pressingiem, nasza gra zaczęła wyglądać lepiej, byliśmy więcej przy piłce niż w pierwszej połowie. Nasza siła rażenia nie jest odpowiednia, żebyśmy poradzili sobie dzisiaj z defensywą Ruchu. Za mało stworzyliśmy sytuacji, żeby doprowadzić do wyrównania stanu tego spotkania. Nie ukrywam, że jest to dla nas duży ból głowy, a nawet cios dla mnie i drużyny, bo bardzo liczyliśmy, że uda się wyjść na prostą. Udało się tylko zagrać dobrą drugą połowę, a to za mało, żeby wygrać. Postawa drużyny w pierwszej połowie jest dla mnie zupełnie nie do przyjęcia, zawodnicy są zbyt nerwowi, nigdy nie miałem takich problemów z zespołem. Muszę na to mocniej zareagować.
Zachowanie Kuby Rzeźniczaka było absolutnie karygodne, nie zamierzam go bronić. To osłabienie drużyny w niezwykle ważnym momencie. Co do fauli w tym meczu, uważam że zawodnicy tacy jak Manu powinni być chronieni przez sędziów, oni grają widowiskowo i chcą coś ciekawego pokazać. Tutaj jest wręcz przeciwnie. Manu tyle razy dostał w twarz, ostatnio nawet krew poleciała, a sędzia nie reagował.

Udostępnij