"Od kilku sezonów rozgrywki się wyrównały i aktualna tabela nie jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Pierwszy sygnał do zmian był w sezonie 2006/07, bo Zagłębie walczyło wówczas o mistrzostwo z GKS Bełchatów. Rozczarowuje mnie natomiast postawa Lecha, Legii i Wisły.
Szymkowiak: W Legii zrobiono transfery ilościowe
Spodziewałem się bowiem, że te zespoły również będą w czołówce" - mówi Mirosław Szymkowiak na temat aktualnej sytuacji w ekstraklasie. "Szymek" wypowiedział się również o transferach. "W Legii zrobiono transfery ilościowe, a nie jakościowe. Przecież taki Manu miał zaledwie dwa przebłyski, a z innymi jest jeszcze gorzej. Zresztą polityka warszawskiego zespołu była bardzo ryzykowna. Pozbycie się połowy zespołu i zakup zagranicznych piłkarzy czasami się sprawdza, ale w tym przypadku władze Legii wyraźnie się przeliczyły. Kiedyś, gdy się jechało grać na Łazienkowskiej, to połowa zespołu miała "pełne majtki" ze strachu. A teraz... Zagraniczni piłkarze nie przejmują się porażkami swojej drużyny" - ocenił Szymkowiak.
"Natomiast niektóre polskie kluby pokazały, że można sprowadzić dobrych, zagranicznych zawodników za nieduże pieniądze. Przykładem Saidi Ntibazonkiza z Cracovii i Bedi Buval z Lechii. Zresztą zespół z Gdańska gra chyba najefektowniej w Ekstraklasie. A pamiętam, jak śmiano się z castingów przeprowadzanych w tym klubie. Teraz widać, że przyniosło to dobre efekty" dodał.
