Widzew jest faworytem piątkowego meczu z Legią, uważa Marek Citko, w przeszłości występujący w obu klubach. "W piątek faworytem będzie Widzew. Po pierwsze, gra u siebie. Po drugie, w ataku ma dwulufową strzelbę konstrukcji polsko-litewskiej. Mówię oczywiście o bardzo groźnych napastnikach, Marcinie Robaku i Darvydasie Sernasie.
Citko: Widzew faworytem
Jeśli Widzew strzeli pierwszy bramkę, Legia raczej już się nie podniesie. Łodzianie grają dobrze w tym sezonie, ale kilka razy zremisowali "wygrane" mecze" - mówi PAP Citko.
Kiedyś rywalizacja Legii i Widzewa decydowała o mistrzostwie Polski. Teraz ranga meczów spadła. "To już nie jest taki klasyk jak kiedyś. Po prostu zbyt dużo obcokrajowców występuje w obu klubach. Dla nich piątkowe spotkanie nie będzie szczególnym wydarzeniem, lecz kolejnym meczem o punkty. Poza tym ani Widzew, ani Legia nie walczą teraz o mistrzostwo. Gdy my graliśmy ze sobą, w zespołach aż roiło się od reprezentantów Polski, a obie drużyny były najlepsze w kraju" - mówi Citko.
Citko przyznaje, że kiedyś o spotkaniach Widzew - Legia mówiła cała Polska. Który z meczów wspomina szczególnie? "Ten pierwszy, jesienią 1995 roku. Wówczas dopiero zaczynałem karierę w Widzewie. Zremisowaliśmy u siebie 1-1, a ja zostałem uznany graczem meczu i w nagrodę dostałem... antenę satelitarną" - dodaje.