Po pierwszym sparingu z Kryljami Sowietow Samara wypowiedział się asystent Macieja Skorży Rafał Janas: "Było to dużo lepsze spotkanie niż to pierwsze, które graliśmy z rosyjską drużyną. Kilka ciekawych akcji, po których padły bramki. Była dobra organizacja gry, co nas bardzo cieszy. Zagraliśmy solidne spotkanie w defensywie. Fajnie, że na zero z tyłu. Artur Jędrzejczyk z Damianem Zboźniem niebyt często grali razem a tutaj bardzo dobrze się spisali. Cały zespół zasługuje na słowa uznania po tym meczu. Nie chcę wystawiać indywidualnych cenzurek."
Janas: Była dobra organizacja gry
"Sparingpartnerów, których tutaj mamy, staraliśmy się tak dobrać, żeby mieć takie przetarcie przed ligą, żeby grać z podobnym typem drużyn. Gracze z Rosji byli wybiegani, silni fizycznie, czyli podobni do zespołów, które będziemy spotykać w ekstraklasie.
Młodzi zawodnicy bardzo dobrze pracują na tym zgrupowaniu. Jesteśmy bardzo zadowoleni z ich postawy. Dają z siebie wszystko i robią postępy, które zauważamy. Oby tak dalej, to wkrótce będziemy mieć z nich pożytek.
W tym sparingu zagrali młodsi zawodnicy i ci, którzy pretendują do składu, wzmocnieni przez Manu i Kiełbowicza. Myślę, że wszyscy zaplusowali u trenerów i niewykluczone, że w kolejnych sparingach z tego zespołu kilku zawodników wystąpi w podstawowym składzie.
W tej chwili nie patrzymy na dyspozycję Chinyamy, bo jest daleka od tej, której oczekujemy. Natomiast cieszymy się, że zdrowotnie jest wszystko w porządku. "Chini" jest przewidziany do gry również w drugim sparingu" - powiedział Rafał Janas.

Sztab szkoleniowy podczas sparingu z Krylją - fot. Woytek