- Jest ci??ko - mówi Mariusz Piekarski. - To dopiero trzeci dzie? pracy po
trzech miesiącach wakacji. Mamy zakwasy. Lepsza dyspozycja powinna przyjś? w
Niemczech, dokąd wybieramy si? 5 lipca - doda? pi?karz kreowany na lidera
dru?yny.
Wczoraj Franciszek Smuda przeprowadzi? dwa ci??kie treningi. Pierwszy,
pó?toragodzinny, na boisku obok hotelu. Po po?udniu bieg po okolicznych
pagórkach. Zawodnicy z trudem znosili aplikowaną dawk?. Najci??ej pracują
bramkarze, nad którymi "zn?ca si?" Dariusz Kubicki. Po kilkadziesiąt razy z
rz?du rzuca pi?ką w uwijających si? Wojciecha Kowalewskiego i Zbigniewa
Robakiewicza. Tylko do Artura Boruca pi?ka kilkakrotnie nie trafia. -
Przepraszam, akurat mi zesz?a - mówi? szkoleniowiec do najm?odszego z trójki
bramkarzy.
Pozostali truchtali pod okiem trenera Grzegorza Wilczy?skiego zajmującego si?
przygotowaniem fizycznym. Pó?niej gra "w dziada", a nast?pnie mecz na
skomplikowanych zasadach. Bramki ustawione są obok siebie. Gdy pi?ka przeleci
za bramk?, gra toczy si? z drugiej strony, ale wtedy nie liczy si? trafie?.
W tym chaosie z trudem odnajdują si? dwaj cudzoziemcy. W?adimir Jaruszczak ma
opanowany ledwie jeden zwód, cho? kilkakrotnie udaje mu si? na niego nabra?
rywali. Do Strasz?cina przyjecha? jako zawodnik Dynama Kijów, ale niektórzy
wyszperali, ?e w ostatnich dwóch latach jego nazwisko nie pojawi?o si? w
gronie pi?karzy mających na koncie cho? jeden wyst?p w jakimkolwiek ukrai?skim klubie pierwszo- lub drugoligowym.
Na koniec zaj?? kolejny mecz, tym razem na boisku o d?ugości kilkunastu
metrów. Smuda nie pozwala nawet na najkrótszą przerw?.
- Ty! Mówi?em, szybciej rzucaj t? pi?k? - krzyczy zdenerwowany do ociągającego si? bramkarza Boruca. Na ma?ym boisku mo?e wreszcie pokaza? si? Ricardo Baiadere. Brazylijczyk strzela kilka bramek, ostatnią z woleja. Mi?o
popatrze?. Jego mened?er Janusz Kowalik junior zachwala "towar", ale 23-letni
napastnik, podobno jeszcze niedawno wyst?pujący w brazylijskim klubie
pierwszoligowym, mimo ?e strzela bramki, nie wzbudza ogólnego zachwytu.
- Jakby by? taki dobry, to ju? by wi?cej pokaza?. Tak samo bywa, kiedy
sprzedawcy zachwalają szósty gatunek kuba?skich pomara?czy. W naszym kr?gu
krą?y taki dowcip - doktor czy specjalista - wyrazi? swą opini? Stanis?aw
Machowski, lekarz ekipy.
- Junior, mo?e sprzeda?byś do Holandii naszego Ma?ka Sawickiego. Król
strzelców trzeciej ligi, ale jaki jest dynamiczny. Jak chcesz, to przygotuj?
ci z nim kaset?. B?dzie tam robi? wszystko, nawet udawa? fok?. Wtedy we?miesz
za niego milion dolarów - ?artuje kierownik zespo?u Ireneusz Zawadzki.
Mened?er nie ?artuje. Nie pozwala nawet przeprowadzi? wywiadu ze swoim
zawodnikiem. - B?dzie rozmawia? wtedy, gdy stanie si? s?awny - mówi z
pewnością w g?osie. Na razie niewiele potwierdza t? pewnoś?. Kowalik
przypomina karier? pochodzącego z jego "stajni" Kennetha Zeigbo.
Nigeryjczykowi te? na początku nie pozwala? udziela? wywiadów, a potem Legia
sprzeda?a go do Venezii. Tam jednak s?uch o nim zaginą?. Wed?ug Kowalika
w?oski klub wypo?yczy? Zeigbo do dru?yny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich,
z którą zdoby? mistrzostwo kraju. Wed?ug innej wersji widziany by? ostatnio w
USA i ściąga go z powrotem Venezia. - Ró?ne rzeczy wygadują ci mened?erowie -
podsumowuje Zawadzki, wzruszając ramionami.
Smuda daje wycisk
czwartek, 29 czerwca 2000 08:42
źródło: Gazeta Wyborcza