Po południu legioniści rozegrali wewnętrzną gierkę, która zakończyła dwudniowe zgrupowanie w Józefowie. Pierwotnie Legia miała zmierzyć się z Józefovią, ale po zmianie rywalem miała być Młoda Legia. Jednak i ten sparing nie doszedł do skutku, bo wcześniej szkoleniowcy rezerw zaplanowali dwudniowe testy dla swoich podopiecznych.
Wewnętrzna gierka na koniec mini-zgrupowania. Uraz Hubnika
Ostatecznie doszło więc do zwykłej treningowej gry 2 razy po 30 minut. Na dodatek tuż przed meczem uraz zgłosił Michal Hubnik i nie udało się skompletować dwóch pełnych jedenastek.
Na stadionie w podwarszawskiej miejscowości zebrało się blisko 500 widzów, po meczu legioniści chętnie rozdawali autografy i pozowali do zdjęć.
Spotkanie wygrała ekipa "Czerwonych" 4-1, a przy wszystkich bramkach udział miał Bruno Mezenga: dwa razy trafił do bramki strzeżonej przez Skabę i dwa razy asystował. Szczególnie efektownie wyglądała akcja, która doprowadziła do czwartej bramki - Alejandro Cabral ściągnął na siebie obrońcę, wyłożył piłkę piętą do Manu, a temu pozostało wyłożyć piłkę nieobstawionemu Mezendze, który nie zmarnował okazji.
Legia Warszawa: Czerwoni 4-1 (1-0) Biali
1-0 - 30+1 min. Bruno Mezenga (asysta Ogbuke)
2-0 - 45 min. Felix Ogbuke (asysta Mezenga)
3-0 - 47 min. Alejandro Cabral (asysta Mezenga)
3-1 - 51 min. Janusz Gol (asysta Vrdoljak)
4-1 - 58 min. Bruno Mezenga (asysta Manu)
widzów: 500
Czerwoni: Skaba (25' Antolović) - Jędrzejczyk, Kelhar, Komorowski, Lisiecki - Manu, Łukasik, Cabral, Radović (do 35 min.), Ogbuke - Mezenga
Biali: Szumski (40' Skaba) - Kneżević, Cichocki, Astiz, Wawrzyniak - Szałachowski, Vrdoljak, Gol, Rybus - Chinyama, (od 35 min.) Radović








