W środę oficjalnie przekazano Legii użytkowanie całego stadionu przy Łazienkowskiej. Inspektor nadzoru budowlanego ma jednak zastrzeżenia i zastanawia się czy nie należy uchylić pozwolenia na użytkowanie przez KP Legia trybuny zachodniej. Chodzi o brak zaplanowanych przy stadionie miejsc parkingowych.
Miasto nie ma pieniędzy na parking przy stadionie
"Sprawdzamy prawidłowość tej decyzji. Wątpliwości budzi fakt, że przyjęto do użytkowania stadion, podczas gdy nie powstała część miejsc parkingowych wymienionych w warunkach zabudowy" - mówi Gazecie Stołecznej Jarosław Grabowski, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
Obecnie na parkingu podziemnym pod stadionem Legii może zaparkować 750 samochodów, ale miejsca te nie są dostępne dla "zwykłych" kibiców. Korzystać z nich mogą jedynie pracownicy klubu, piłkarze oraz najważniejsi goście. Tylko w dni "niemeczowe" swoje pojazdy mogą tam zostawić dodatkowo goście klubowej restauracji.
Parking na 780 pojazdów miał zostać zbudowany na czterohektarowym terenie pomiędzy stadionem Legii a Wisłostradą - zapisano to w warunkach zabudowy, na podstawie których wydano pozwolenie na budowę stadionu.
Janusz Kopaniak, dyrektor WOSiR, który nadzorował budowę stadionu, zauważa, że przy odbiorze trzech trybun w połowie zeszłego roku nadzór budowlany nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. "Na razie zajmujemy się tylko decyzją o pozwoleniu na użytkowanie czwartej trybuny. Ale poprosiłem o dokumentację całej inwestycji. Decyzja o ewentualnym unieważnieniu dopuszczenia do użytkowania czwartej trybuny na pewno nie zapadnie przed 21 maja" - mówi Jarosław Grabowski.
Na mocy umowy Legia od wczoraj ponosi 100% kosztów utrzymania stadionu. Rocznie będzie płacić miastu czynsz w wysokości 3,74 miliona złotych. Za ten rok jeszcze zapłaci mniej, bo obiekt został oddany do użytku w pierwszej połowie maja.
