Mecz z Wisłą, który być może ostatecznie przesądzi już sprawę tytułu dla Legii, będzie miała szansę obejrzeć tylko nieliczna grupa szczęśliwców z Warszawy. Sektor dla gości na stadionie przy ul.Reymonta w Krakowie mieści zaledwie 240 miejsc.
Przepisy UEFA dotyczące rozgrywania meczów w europejskich pucharach są w tej sprawie jasne. Dla kibiców drużyny przyjezdnej należy przygotować 10 procent pojemności stadionu. Na stadionie Wisły jest 9.260 krzesełek, 10 procent to nijak miejsc 240, tylko 926.
Czy w związku z tym krakowski klub wydzieli dla warszawskich fanów dodatkowy sektor? Mając w pamięci, ilu fanów z Warszawy pojawiło się we Wronkach, można spodziewać się, że do Krakowa z chęcią pojechałoby około tysiąca osób. "Nie ma niestety takiej możliwości" - usłyszeliśmy w poniedziałkowy poranek od rzecznika prasowego Wisły, Jarosława Krzoski. "Na dzień dzisiejszy sektor, a właściwie sektorek dla gości jest niestety taki, jaki jest. Wydzielenie jakiegokolwiek innego miejsca dla kibiców Legii na jednej z dwóch trybun wzdłuż linii bocznej boiska byłoby nie tylko niebezpieczne, ale też wymusiłoby konieczność przeznaczenia części miejsc na sektor buforowy. W dodatku na wszystkie te sektory sprzedawane były wcześniej karnety. Czy mamy teraz powiedzieć części kibiców, którzy jeszcze przed sezonem kupili bilety, że nie obejrzą meczu z Legią?"
Wiążącej wyznaczni nie udało nam się uzyskać także w PZPN-ie. Działacz związku nie dość, że jak mógł unikał zdradzenia swojej tożsamości, to w dodatku plątał się w wyjaśnieniach niemiłosiernie. "Cóż, kluby same powinny dojść w tej sprawie do porozumienia, PZPN-owi nic do tego" - usłyszeliśmy w słuchawce. Po chwili nasz rozmówca przyjął jednak inną linię: "Wisła rzeczywiście powinna przeznaczyć 10 procent miejsc dla kibiców drużyny przyjezdnej, choć...takiego przepisu w regulaminie związku chyba nie ma. PZPN, jeśli będzie taka potrzeba, posłuży w tej spraiwe jako mediator." Od innego działacza związku usłyszeliśmy, że dla kibiców drużyny gości trzeba przeznaczyć i owszem, ale nie 10, tylko pięć procent pojemności obiektu. "Jeśli dany klub nie spełni tego wymogu, musi się liczyć z tym, że związek nałoży nań stosowne kary finansowe."
"Skoro tak, to musimy się z tymi karami liczyć. W obecnej sytuacji, gdy przebudowujemy stadion tak, by spełniał wszystkie wymogi PZPN-u, nie jesteśmy w stanie wyznaczyć dla kibiców Legii innego miejsca, jak tylko w sektorze dla gości" - zakończył Krzoska.
Kibiców Legii będzie więc w Krakowie niewielu, niewielką karę zapłaci zapewne także Wisła. A normalności w rodzimym futbolu dalej próżno szukać.
Szczęśliwcy na Wisłę
wtorek, 16 kwietnia 2002 22:11
źródło: Nasza Legia