Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Dwa rykoszety, czyli jak Legia strzelała w Krakowie

poniedziałek, 8 sierpnia 2011 08:57 galeria wideo
Dwa rykoszety, czyli jak Legia strzelała w Krakowie
Pierwszy gol dla Legii padł po bilardowym zagraniu Vrdoljaka i strzale Manu do pustej bramki - fot. Woytek
Bodziach

Legia wygrała w Krakowie zasłużenie, ale trzeba uczciwie przyznać, że dwa pierwsze gole dla "wojskowych" padły w dość szczęśliwy sposób. Po raz pierwszy w barwach Legii dwie bramki w meczu zdobył Manu, ale przy obu trafieniach sporo pomogli mu piłkarze "Pasów".

W 12. minucie piłkarze Legii spokojnie podeszli pod pole karne Cracovii, ale chyba nikt nie spodziewał się takiego wykończenia akcji. Strzał Ivicy Vrdoljaka został zablokowany przez Kosanovicia, następnie piłka odbiła się od wracającego Mateusza Żytki i zaskoczyła stojącego 3 metry przed linią bramkową Wojciecha Kaczmarka. Ten zdołał co prawda zbić piłkę delikatnie do boku, ale tu właśnie, dwa metry przed linią bramkową, czyhał na nią Manu i nie miał problemów z posłaniem futbolówki do pustej bramki.
Pierwszy gol Manu


W 24. minucie było już 2-0. Tym razem po mniej bilardowym zagraniu, ale po raz kolejny, rykoszecie, piłka po strzale Manu wpadła do bramki. Legioniści zaczęli od udanego przechwytu Żyry na prawej stronie, ale później skrzydłowy Legii niedokładnie zagrał w pole karne do Ljuboji. W końcu piłkę na 19. metrze odzyskał Janusz Gol, a jego wejście w pole karne przerwało dwóch obrońców "Pasów". Ci wybijając piłkę spod nóg defensywnego pomocnika Legii, posłali ją na 20 metr, wprost pod nogi Manu. Prawdopodobnie, mimo szybkiej decyzji Portugalczyka, gola by nie było. Manu zdecydował się uderzać w długi róg, tam gdzie ustawiony był Kaczmarek. Wcześniej jednak piłka odbiła się od nogi Arkadiusza Radomskiego, myląc golkipera Cracovii, i piłka wpadła w krótki róg bramki gospodarzy.
Drugi gol Manu


Trzecią bramkę dla Legii zdobył zaczynający spotkanie na ławce rezerwowych Miroslav Radović. W 68. minucie gry legioniści dobrze wykonali rzut wolny z własnej połowy boiska. Do zagranej na parędziesiąt metrów piłki doszedł Radović (spalonego nie było), który wyprzedził Mateusza Żytko, opanował piłkę w polu karnym i próbował posłać ją między nogami bramkarza. Kaczmarek odbił futbolówkę przed siebie, Żytko przewrócił się o "Rado", a Serb najszybciej wstał z ziemi i strzelił do "pustaka".
Gol Radovicia



Manu, strzelec pierwszych dwóch dwóch bramek dla Legii w nowym sezonie ligowym - fot. Woytek

Udostępnij