Robert Kasperczyk (trener Podbeskidzia): Zaangażowanie moich zawodników było takie, że każdy dał od siebie ile mógł. Jestem natomiast przerażony bramką, jaką straciliśmy. Była kuriozalna i na dodatek do szatni. W pierwszej połowie żadna drużyna nie chciała grać ofensywnego futbolu. Gdyby do przerwy było 0-0, być może w drugiej części gry mecz wyglądałby podobnie jak w pierwszej.
Kasperczyk: Kuriozalna bramka
sobota, 10 marca 2012 18:04
Woytek
Graliśmy z Legią - najlepszym zespołem w Polsce. To był za dobry zespół, za bardzo doświadczony. Największe rozgoryczenie to strata takiej bramki, jakiej nie wypada tracić w ekstraklasie.
