W ostatnim czasie mogliśmy przeczytać i usłyszeć, że Legia jest w dołku, a piłkarze są kompletnie bez formy i jedynie jeszcze słabsza postawa rywali sprawiła, iż zespół Macieja Skorży nadal zajmuje pierwsze miejsce w ekstraklasie. Trochę na przekór tym głosom przychodzą liczby, które pokazują, iż marzec wcale nie był tak złym miesiącem, jak może się pierwotnie wydawać.
Marzec nie taki zły, jak go malują?
Sezon 2011/2012 jest wyjątkowo intensywny dla warszawskiego klubu. Oprócz rozgrywek ligowych stołeczny zespół niespodziewanie długo toczył boje w Europie, a całość dopełniają zmagania w Pucharze Polski. W efekcie marzec był już piątym miesiącem w obecnych rozgrywkach, w którym podopieczni Macieja Skorży rozegrali co najmniej 6 spotkań.
To co od razu rzuca się w oczy to fakt, iż w minionych czterech tygodniach legioniści nie doznali choćby jednej porażki. Taka sytuacja przytrafiła się jeszcze w październiku, gdy Ivica Vrdoljak i spółka nie tylko nie przegrali, ale nawet nie stracili bramki. Jedyne potknięcie przydarzyło się w Poznaniu, gdzie padł bezbramkowy remis. W pozostałych pięciu spotkaniach komplet punktów trafiał do Warszawy.
Jednak zanim doszło do tak fenomenalnej serii, był zgoła odmienny wrzesień, w którym Legia poniosła zawstydzające porażki z Podbeskidziem Bielsko-Biała (dom) i Polonią Warszawa (wyjazd). Jeśli do tego dodamy wyjazdową przegraną z PSV Eindhoven, to się okaże, że na sześć spotkań warszawska drużyna zwyciężyła zaledwie trzykrotnie (Rozwój II Katowice, GKS Bełchatów i Hapoel Tel Awiw).
Niewiele lepszy był listopad, na początku którego legioniści zapewnili sobie awans do 1/16 Ligi Europy wygrywając z Rapidem Bukareszt. Później przyszła ligowa rzeczywistość w postaci remisu w Białymstoku, po którym nastąpiły dwie słodkie wygrane z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk u siebie. Piękną serię przerwała dopiero Korona, której ulegliśmy 0-1. I ponownie miejsce w szeregu pokazali nam Holendrzy z Eindhoven. W efekcie w miesiącu wzlotów i upadków ostateczny bilans spotkań nie był zbyt okazały.

*kolejno: miesiąc, bilans w lidze: zwycięstwa, remisy, porażki, bramki; % możliwych pkt. do zdobycia; bilans w LE i PP; bilans łączny; % zw. na il. spotkań
Na podstawie wyników osiąganych w poszczególnych miesiącach rundy jesiennej patrząc na to co było w marcu... można być mimo wszystko optymistą. Owszem, Legia nie przegrała w ostatnich czterech tygodniach, choć styl pozostawiał wiele do życzenia, a rywale nie byli z najwyższej półki. Jednak z drugiej strony, to właśnie w marcu podopieczni Macieja Skorży nie tylko odrobili stratę do Śląska, ale wskoczyli na fotel lidera i utrzymali prowadzenie. Ponadto bilans bramkowy nie daje powodów do ogromnego wstydu.
Przed nami kwiecień, w którym Legia ponownie rozegra 6-7 spotkań. Oby podobnie jak jesienią, po nieco słabszym miesiącu, przyszły zdecydowanie lepsze dni.
