Kolejny raz jeden z dziennikarzy próbuje podważyć datę powstania Legii Warszawa. Jakub Dybalski z Gazety Wyborczej w artykule "Legia, drużyna najbardziej piłsudska. Ale kiedy powstała?" twierdzi, że Legia być może dopiero teraz powinna świętować 90-lecie istnienia. Na jakiej podstawie? Głównie opiera się na mitach Roberta Gawkowskiego, który przed dziewięciu laty wysnuł podobne teorie, które... od razu zostały obalone.
Dybalski ingeruje w historię Legii i powiela mity Gawkowskiego
Już na pierwszy rzut oka widać, że dla redaktora Dybalskiego "historia Legii" to temat zupełnie nowy i niezrozumiały. Można przypuszczać, że autor nie zadał sobie trudu, by zapoznać się z odpowiedzią Grzegorza Karpińskiego (z 2003 roku!), który na łamach jeszcze kibicowskiego Tygodnika "Nasza Legia" obalił wszystkie mity wypisywane przez Gawkowskiego pod adresem Legii. Wydaje się, że w związku z brakiem tematów antykibolskich oraz przerwą w rozgrywkach Wyborcza postanowiła się zmierzyć z czymś nowym - historią.
Do tego nie wystarczy jednak przeczytanie kilku artykułów, tym bardziej tendencyjnych i napisanych przez kibica Polonii, którym jest Robert Gawkowski (współtwórca m.in. "Polonia Ole!").
Redaktor Dybalski w swoim artykule opiera się głównie na tekście Gawkowskiego ("Kiedy powstała warszawska Legia"), opublikowanym w piśmie "Mówią wieki", i wywiadzie z tą samą osobą sprzed kilku lat dla "Życia Warszawy". "Brakuje mocnego powiązania między drużyną Legionów, a założonym w 1920 r. WKS" - to główny zarzut Dybalskiego, zaczerpnięty zresztą od Gawkowskiego, który miałby skutkować odmłodzeniem Legii o kilka lat. Odpowiedź znajduje się w części tekstu Grzegorza Karpińskiego "Zygmunt Wasserab - portier czy prezes?".
"W 1916 r. Mielech nadawał nazwę Legia nie warszawskiemu klubowi, tylko legionowej reprezentacji złożonej z najlepszych piłkarzy Krakowa i Lwowa - mówił kilka lat temu w wywiadzie dla "Życia Warszawy" dr Gawkowski. Data 1916 r., jako początek istnienia Legii była przez lata promowana przez szefostwo klubu, bo podkreślała jego wojskowy charakter. W 1966 r. Ministerstwo Obrony Narodowej wydało monumentalną, liczącą ponad tysiąc stron kronikę "Legia Warszawa 1916-1966. 50 lat w służbie polskiego sportu. Historia, wspomnienia, fakty". Pięć lat temu klub hucznie obchodził 90. urodziny, choć być może właściwe 90-lecie wypadało przed rokiem, lub wypada tuż przed Euro 2012" - zastanawia się dziennikarz Gazety Wyborczej.
O wspomnianej "reprezentacji" pisał już Grzegorz Karpiński. Jego tekst właściwie odpiera wszystkie zarzuty Dybalskiego i Gawkowskiego. Trzeba się z nim jednak zapoznać, a nie patrzeć tylko na nierzetelny, tendencyjny artykuł z "Mówią wieki".
Dybalski już we wstępie podaje, że w kwietniu 1916 roku powstała Legia. "Ale czy wojskowy zespół, który istniał półtora roku, jest protoplastą dzisiejszej drużyny z Łazienkowskiej?" - zastanawia się. Właściwie wszystkie przytaczane zarzuty są kopią tych stawianych przed laty przez Gawkowskiego, włącznie z dyskredytowaniem wygranej Legii nad Cracovią w 1917 roku. Tymczasem Legia wówczas mogła zostać uznana nieoficjalnym mistrzem Polski, co przytaczał już "Karpiko". Cytaty wybrane w tym miejscu przez Dybalskiego były prawdopodobnie celowo takie, a nie inne - dla poparcia nieprawdziwej tezy, choć niewykluczone, że także z nikłej wiedzy historycznej.
Redaktorowi Dybalskiemu oraz wszystkim innym, którzy kiedykolwiek będą jeszcze próbowali nieudolnie grzebać w historii naszego klubu, polecamy tekst Grzegorza Karpińskiego. Takie "odkrywcze" artykuły, jak ten opublikowany w Gazecie, powodują niestety dezinformację osób mniej wnikliwych i na przykład za kilkadziesiąt lat jakiś równie nierzetelny dziennikarz może posługiwać się cytatami... Gawkowskiego czy innego Dybalskiego dla poparcia kolejnych tez związanych z datą powstania Legii.
A redaktorowi Jakubowi Dybalskiemu proponujemy, by na początek w ramach lekcji historii spróbował ustalić datę powstania na przykład klubu z Konwiktorskiej...
