Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Jakub Pawlak: Szczęście sprzyja lepszym

wtorek, 23 października 2012 10:07
Bodziach
0

Jakub Pawlak (AZS AGH Kraków): "Prowadziliśmy już zdecydowanie, 15 punktami i pozwoliliśmy Legii na dogonienie nas, co nie powinno się zdarzyć. Powinniśmy ich zatrzymać na poziomie 10 punktów, zamiast tego Legia wyszła na prowadzenie. Na szczęście zachowaliśmy zimną krew w końcówce i zwyciężyliśmy."

W ostatniej akcji dopisało Wam szczęście, bo po niecelnym rzucie za 3, piłka spadła tam, gdzie nie było obrońców Legii.
- Jest takie powiedzenie - szczęście sprzyja lepszym.


Niewiele brakowało, a po raz trzeci w sezonie gralibyście dogrywkę.
- Dokładnie tak, można powiedzieć, że dogrywka to nasza specjalność. Na szczęście teraz się udało, Michał trafił w ostatniej sekundzie i zapewnił nam zwycięstwo.


Jak Ci się grało w tej hali? Miałeś okazję kiedyś tu występować?
- Kiedyś jako mały dzieciak tu grałem, później długo nie miałem okazji. Hala na Bemowie jest bardzo fajna, drużynie Legii zdecydowanie pomagają kibice. To jest niesamowite, jaki doping jest na ich meczach. Każda drużyna chciałaby mieć fanów tak dopingujących swój zespół.


Siedziało w głowie, że grasz przeciwko bratu?
- Na pewno. Od wczoraj przekomarzaliśmy się z bratem kto zwycięży w dzisiejszym meczu. Ale nie było tak naprawdę jakiejś walki, żeby jeden drugiemu udowodnił, kto jest lepszy. Wszystko odbyło się pokojowo.


Jak ocenisz Legię na tle drużyn, z którymi graliście - Rosy II i MCKiS?
- Legia gra dosyć dobrze w obronie. Zaskakują mocno na własnej połowie, sprawiają problemy przy wybiciu. Grają dużo zasłon i pod kosz dogrywają piłki do wysokich graczy. Na obwodzie mają Alana Czujkowskiego, który wiadomo że grał w ekstraklasie i I lidze. Jego rzut jest zawsze groźny.


Jakie cele macie postawione przed sezonem?
- Na pewno play-offy, to cel numer jeden i na pewno będziemy chcieli uplasować się jak najwyżej w lidze.


Czyli walczycie o awans?
- Pewnie, zawsze o to się gra.


Rozmawiał Bodziach

Udostępnij