Maciej Weber: Kilka minut wystarczy?o, by zaskarbi? Pan sobie sympati? kibiców Legii. Ukuto nawet napr?dce przydomek - "Dziecko Szcz?ścia".
Giuliano Marinho dos Santos: Wcale tak si? nie czuj?. Jestem, oczywiście,
bardzo szcz?śliwy, bo wreszcie zadebiutowa?em w barwach Legii i do tego
strzeli?em tak wa?ną bramk?. To dla mnie naprawd? wielkie wydarzenie.
- Spodziewa? si? Pan, ?e dzia?acze Legii zdecydują si? na podpisanie umowy?
- Liczy?em na to, poniewa? testy w Niemczech wypad?y bardzo dla mnie
pomyślnie. Jeden mecz to jeszcze troch? za ma?o, by coś powiedzie?, ale
wygląda, ?e powinienem tu czu? si? dobrze. Chcia?bym zosta? w Legii nie rok,
ale d?u?ej.
- Czy trudno b?dzie na sta?e wskoczy? do sk?adu?
- Przez najbli?szy tydzie? zamierzam sumiennie pracowa?. Mam nadziej?, ?e pan
Smuda zdecyduje si? postawi? na mnie w nast?pnym spotkaniu.
Dziecko Szcz?ścia
poniedziałek, 31 lipca 2000 09:01
źródło: Gazeta Wyborcza