A wy byście go zostawili? - zapyta? dziennikarzy trener Franciszek Smuda
zagadni?ty, czy Brazylijczyk Ricardo Boiodeiro zostanie w Legii. Kiedy kilka
osób przecząco pokr?ci?o g?owami, szkoleniowiec odpar?: - Mimo ?e strzeli? dwa gole, ja tak?e go nie chc?.
- Po co by? w?aściwie ten sparing? - pytano Smud?. - Specjalnie dla Boiodeiro
- odpowiedzia? szkoleniowiec Legii. - Nie mo?emy pope?ni? b??du jak np. kiedyś Polonia, nie biorąc Kennetha Zeigbo. Boiodeiro dosta? szans?. Raczej u nas nie zostanie, bo obcokrajowiec musi by? wyra?nie lepszy od zawodników z kraju. Ostateczną decyzj? podejmą jednak prezesi wyk?adający pieniądze na zawodników.
Boioreiergo nie bedzie!?
środa, 2 sierpnia 2000 19:31
źródło: Gazeta Wyborcza