Jan Urban (trener Legii:) To nie był skład, jakim chcieliśmy grać. Nie mógł zagrać Marko Suler, który na porannym treningu naciągnął przywodziciel, a także Miroslav Radović, który miał temperaturę. Najważniejsze, że nie było kontuzji. Te mecze są wyłącznie po to, aby zawodnicy nabrali rytmu meczowego, bo ani w pierwszej, ani w drugiej połowie nie był to skład, jaki mamy zamiar wystawić na pierwsze spotkanie ligowe.
Urban: To nie był optymalny skład
Bartek Bereszyński ma pewne zaległości treningowe, przed przyjściem do nas nie trenował dwa tygodnie. Na pewno będzie musiał popracować nad tym na obozie w Hiszpanii. Widać jednak po nim, że jest zawodnikiem szybkim, pewnie operującym piłką. Dzisiaj zagrał w linii pomocy i strzelił bramkę. Wczoraj nieźle grał też w linii obrony.
Nie miałem kogo wystawić na prawą obronę, więc musiał zagrać młody Żebrowski. Były dwie jedenastki i nie było nikogo na rezerwie. Ci którzy zostali, grali już w pierwszej połowie. Jeśli chodzi o alternatywę, to został Jędrzejczyk, nominalny prawy obrońca, który gra na tej pozycji bardzo często. A jeśli coś by się wydarzyło, będziemy musieli kogoś poszukać na tę pozycję, bo kontuzja Rzeźniczaka jest poważna, a rehabilitacja będzie długa. Może się okazać, że będziemy próbowali opcję z Bereszyńskim.
