Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Jaworski: Jesteśmy przyzwyczajeni do głośnego dopingu

poniedziałek, 18 marca 2013 07:16
Jaworski: Jesteśmy przyzwyczajeni do głośnego dopingu
fot. Gacek
Bodziach

Przemysław Jaworski: Dzięki temu, że wszystkie mecze w Warszawie gramy przy wspaniałym dopingu kibiców, jesteśmy przyzwyczajeni do hałasu i nie robiło to na nas wielkiego wrażenia. Trzeba jednak przyznać, że początek meczu w naszym wykonaniu nie był najlepszy. Najważniejsze, że wygraliśmy, świetnie zagraliśmy w końcówce.

Co zdecydowało o Waszej wygranej?
- Poprawiła się skuteczność rzutów osobistych. W drugiej połowie mieliśmy skuteczność 12/16, do tego często wpadały nam trójki. Idziemy małymi krokami do celu.


Na początku sezonu grałeś niewiele. Teraz trenerzy częściej na Ciebie stawiają.
- Uważam, że to nie jest jeszcze szczyt moich możliwości. Można powiedzieć, że wracam po trzech kontuzjach. Jest coraz lepiej, a w przyszłym sezonie już będę w pełni sił.


W przyszłym sezonie w I lidze?
- Oczywiście, nie ma innego wyjścia.


Jakieś preferencje pod kątem przeciwnika w I rundzie?
- Nie orientuję się jak wygląda sytuacja w tabeli, ale jeżeli chcemy wejść do I ligi to każdego musimy ograć. Nie możemy kalkulować.


W Legii jesteś pierwszy sezon. Powiedz jak Ci się podoba w klubie?
- Z trenerem Bakunem to jest już mój czwarty rok, a jeśli chodzi o Legię to jest to coś niespotykanego w Polsce. Świetna oprawa, wspaniały doping... mimo, że to jest druga liga, to mamy wsparcie lepsze niż kluby ekstraklasy. To świetna sprawa.


Do awansu będziecie potrzebowali wygranych z Piasecznem i Jaworznem. Jest szansa pokonać ich w play-off?
- Pokazaliśmy w ostatnim meczu z Piasecznem, że jest szansa. Wtedy zaważyła o wyniku końcówka. Cały mecz był na styku, długo prowadziliśmy. Jeżeli chodzi o Jaworzno, na pewno musimy uważnie przeanalizować mecze. Na pewno nasze mecze z nimi nie były takie, że goście nas 'zniszczyli'. Przegraliśmy głupimi stratami, nieskutecznością. To wszystko jest do poprawienia. To nie tak, że oni nas 'zmiażdżyli', bo byli tak dobrzy, tylko my akurat byliśmy słabsi.


Rozmawiał Bodziach

Udostępnij