Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Kolejne starcie z Politechniką Rzeszowską

czwartek, 21 marca 2013 16:51
Kolejne starcie z Politechniką Rzeszowską
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com

Zaledwie po dwóch tygodniach, do Warszawy ponownie przyjedzie zespół AZS-u Politechniki Rzeszowskiej. Ostatnio Legia wygrała z ekipą z Podkarpacia nad wyraz pewnie. Tym razem wynik będzie sprawą drugoplanową (play-off), najważniejsze będzie zwycięstwo. Mamy nadzieję, że legioniści, podobnie jak przed dwoma tygodniami, zapewnią sobie na Bemowie wygraną i prowadzenie w I rundzie play-off.

W ostatnim meczu na Bemowie z Politechniką, legioniści byli zdecydowanie lepsi, co udowodnili szczególnie w pierwszej i czwartej kwarcie. Wiadomo, że goście przygotują się do tego meczu odpowiednio i będą pamiętali swoje błędy z ostatniego spotkania. A w nim najlepsze zawody rozegrał Michał Wojtyński, który sześciokrotnie trafiał za 3 punkty.


Wczoraj rzeszowianie, po zaciętym meczu pokonali Pułaskiego Warka we własnej sali. Najlepiej w tym meczu wypadł Zbigniew Doliński, zdobywca 5 punktów, ale i autor 12 zbiórek, 4 asyst i 1 bloku. Wiadomo także, że uważać trzeba na mocnego podkoszowego gracza, Piotra Misia i Piotra Jagodę, który w ostatnim meczu rzucił nam cztery "trójki".


Przed dwoma tygodniami na Bemowie, Legia miała wspaniały początek spotkania. Możemy podejrzewać, że rzeszowianie zrobią wszystko, żeby w niedzielę nie poszło nam tak gładko... Jeśli chcemy powtórzyć zwycięstwo z ostatniego pojedynku, nasz zespół musi zagrać równie dobrze w obronie. W meczu z Pułaskim, na własnym parkiecie, Politechnika zaliczyła 36-procentową skuteczność rzutów z gry, w tym aż 41,7% za 3 punkty (6/10).


Najlepsi pod tym względem byli Żmudka (2/3), Brud (2/3), Sowa (1/1), Bielecki (1/1) Osiniak (2/6), Banyś (1/3) i Biela (1/6). To jednak pokazuje, że zdecydowana większość kadry Politechniki, oddaje rzuty z dystansu. Trzeba na to specjalnie uważać na obwodzie.

Udostępnij