Mariusz Michalczyk (trener Politechniki): Zabrakło dzisiaj lidera zespołu Piotrka Misia, który doznał kontuzji kostki. W ostatnim spotkaniu był naszym najlepszym zawodnikiem, zdobył 22 punkty, 8 zbiórek. Tego nam dziś zabrakło, podobnie jak najlepszego kryjącego w zespole, Damiana Kilera, który dziś miał pracę. To odbiło się na tym, że zmiennicy nie udźwignęli ciężaru gry i wyszło, jak wyszło.
Michalczyk: Legia jest zespołem do awansu
W Rzeszowie mieliśmy założenie, żeby zdobyć 70 punktów i wygrać mecz. Podobnie było dzisiaj. Niestety to było tylko marzeniem ściętej głowy, bo rzuciliśmy tylko 44 punkty, a taką ilością nie jesteśmy w stanie nikomu zagrozić.
W pierwszej połowie graliście nieźle. Jeszcze w drugiej kwarcie prowadziliście.
- Prowadziliśmy, graliśmy skoncentrowani, ale wtedy Legia się jeszcze nie otworzyła. Kiedy to nastąpiło, zostawiła nas w blokach startowych.
Jakie plany na dalszą część tego roku?
- Podsumujemy ten sezon, zobaczymy jak będą funkcjonować sponsorzy, jakie mają zamiary. Dla nas ważne jest utrzymać tę II ligę w Rzeszowie. Jeśli się uda, to będziemy się starali pokazać, że dalej ten Rzeszów istnieje na koszykarskiej mapie Polski. Myślę, że Rzeszów stać na I ligę, ale za tym muszą iść nie tylko wzmocnienia finansowe, ale i kadrowe. A jeżeli finansowo nic się nie dzieje, to... w Rzeszowie trudno znaleźć jakichś oszałamiających zawodników.
Kto będzie pretendentem do awansu?
- Ja już po naszym pierwszym meczu w Warszawie, kiedy przegraliśmy z Legią różnicą 27 punktów, uważałem i nadal uważam, że Legia jest na dobrej drodze, żeby to osiągnąć. Dobry, pełny skład, gdzie dublerzy dostarczają sporo punktów, w porównaniu z innymi zespołami. Myślę, że jeżeli utrzymają formę, jaką mają do tej pory, to dla mnie jest to zespół "do wejścia".
Rozmawiał Hugollek
