Rafał Piesio: "W momencie, gdy rywale bardzo zbliżyli się do nas punktowo, w powietrzu wisiała powtórka meczu z Nowej Soli sprzed tygodnia. Nie mogliśmy sobie jednak pozwolić na porażkę, przynajmniej nie na naszym parkiecie, nie u nas.
Piesio: Potrzebujemy czasu na zgranie
Z całą pewnością ten mecz nie powinien był się potoczyć tak, jak się potoczył. Przewaga, którą udało nam się wypracować na początku spotkania, powinna była być kontynuowana, a nie roztrwaniana.
'Skuteczność' egzekwowania wolnych pobiła wszelkie możliwe rekordy – oddaliśmy bodajże cztery celne rzuty na siedemnaście. Jeśli doliczyć do tego 28 strat i fakt, że udało nam się wygrać mecz, to trzeba stwierdzić, że ta rywalizacja rozstrzygnęła się dla nas niesamowicie szczęśliwie.
Bez wątpienia przed nami jest jeszcze bardzo dużo pracy, by m.in. nie dopuszczać do takich sytuacji jak podczas tego meczu.
W zespole pojawiło się kilku nowych zawodników. Bardzo powoli się zgrywamy i na pewno widać to na parkiecie. Potrzeba czasu, aby nasz zespół odpowiednio współgrał. Nie gramy jeszcze tego, co powinniśmy prezentować. Podobna sytuacja miała miejsce w poprzednim sezonie. Na wdrażaną przez trenerów koncepcję gry trzeba po prostu czasu. Mam jednak nadzieję, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.
Spodziewałem się, że podczas pierwszego spotkania u nas na Bemowie pojawi się wielu kibiców, ale mam wrażenie, że odnośnie frekwencji naprawdę stać ich na więcej. [śmiech] Ci, którzy zdecydowali się jednak przybyć, zaprezentowali doping pierwszej klasy."
