Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Piesio: U siebie nie przegrywamy

poniedziałek, 14 kwietnia 2014 07:04
Piesio: U siebie nie przegrywamy
Rafał Piesio - fot. Krzysztof Białowąs
Legionisci.com
HugollekLegionisci.com

Rafał Piesio jest przekonany, że Legia awansuje do pierwszej ligi już w środę, ale nie uważa, że mecz niedzielny z Notecią był w wykonaniu legionistów idealny. "W Inowrocławiu musimy zagrać naprawdę bardzo dobrze, żeby na spokojnie móc wypracować sobie awans do pierwszej ligi" - mówi rozgrywający Legii.

Zrobiliście duży krok do osiągnięcia upragnionego celu, jakim jest awans do pierwszej ligi. Trzeba przyznać, że w meczu przeciwko Noteci zaprezentowaliście się dobrze w obronie, co stanowi optymistyczny prognostyk przed rewanżowym meczem w Inowrocławiu.
Rafał Piesio: Generalnie nie powiedziałbym do końca, że zagraliśmy w pełni dobre spotkanie, takie optymalne, które wystarczyłoby do tego, żeby wygrać z Notecią na wyjeździe. U siebie nie przegrywamy, co obrazuje cały sezon, ale myślę, że cały czas musimy utrzymywać koncentrację, zwłaszcza na ten jeden bardzo ważny pojedynek. Znamy historię i pamiętamy, jak wyglądał mecz na parkiecie naszych rywali w sezonie zasadniczym. W Inowrocławiu musimy zagrać naprawdę bardzo dobrze, żeby na spokojnie móc wypracować sobie awans do pierwszej ligi.


Szkoleniowiec Noteci, z którym rozmawiałem, jest głęboko przekonany o tym, że na sto procent spotkamy się z jego zespołem po raz trzeci...
- No to tak stwierdził trener Noteci. [śmiech] Ja myślę, że zakończymy tę rywalizację dwoma pojedynkami.


Innymi słowy wszyscy mamy nadzieję, że będziemy mieć spokojną Wielkanoc.
- Oczywiście. Wszyscy bardzo byśmy tego chcieli. Nikt nie chce dopuścić do trzeciego spotkania, aczkolwiek gdyby nawet do niego doszło, to możemy być spokojni – u siebie po prostu nie przegrywamy.


Czego Wam zatem życzyć przed środową konfrontacją?
- Tego, żebyśmy utrzymali koncentrację. Nie możemy myśleć, że awans mamy już w kieszeni. To ostatni mecz i naprawdę musimy wznieść się na wyżyny naszych umiejętności, żeby zachować spokój, by nie było niepotrzebnej 'nerwówki'.

Udostępnij