W 16. kolejce III ligi łódzko-mazowieckiej rezerwy Legii Warszawa przegrały ligowy mecz z Pelikanem Łowicz 0-1. Mecz tradycyjnie odbył się na stadionie Victorii Sulejówek. Piątek, późna godzina, deszcz. To wszystko zniechęciło widzów do przyjścia na mecz. Na trybunach zjawiło się niecałe 100 osób.
III liga: Legia II 0-1 Pelikan Łowicz
Pierwsza połowa odbyła się przy lekkiej mżawce. Na początku zawodnicy gra wyglądała tak, że wydawało się iż obie drużyny zostały jeszcze w szatni. Przez dobre 15 minut nic się nie działo, a gra toczyła się w środkowej strefie boiska. W 16. minucie groźny strzał oddał Grzegorz Tomasiewicz. Trzy minuty później bramkarza Legii nieskutecznie próbował zaskoczyć jeden z rywali. Aż do 40 minuty gra była bardzo wyrównana. W końcówce Pelikan miał dwie sytuacje do tego, by objąć prowadzenie. Najpierw Łukasz Budziłek obronił strzał zza pola karnego Michała Adamczyka, a chwilę później stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Maciej Wyszogrodzki, który stanął oko w oko z bramkarzem stołecznej drużyny.
Legia bardzo dobrze weszła w drugą połowę. W 46. minucie Misiak dograł w lewej strony do Kurowskiego, który świetnie przyjął piłkę, minął bramkarza, i… z trzech metrów nie trafił do pustej bramki - słupek. Dziesięć minut później groźnie piłkę w pole karne Legii wrzucił Michał Adamczyk, jednak Marcin Nowak nie zamienił sytuacji na bramkę. W 59. minucie lewoskrzydłowy ekipy z Łowicza przeprowadził atak, jego uderzenie obronił Łukasz Budziłek, odbijając piłkę przed siebie. To nie wystarczyło. Do piłki dopadł Damian Nowak i w dosyć przypadkowych okolicznościach zdobył bramkę. 1-0 dla Pelikana. Niedługo potem piłkarze Legii mieli szanse odpowiedzieć trafieniem. Z 20 metra strzelał Grzegorz Tomasiewicz, jednak trafił tylko w poprzeczkę. Około 70 minuty Michał Bajdur przesunął się bardziej do przodu i Legia zaczęła zdobywać inicjatywę. Gracze z Łowicza zaczęli grać na czas, posypało się sporo żółtych kartek, ale co najważniejsze dla nich – dotrzymali korzystny wynik.
Mecz dłuższymi momentami nie porywał. Warto wspomnieć o postawie sędziego, który tego dnia nie był zbyt dobrze dysponowany. Do końca rundy jesiennej pozostało jedno spotkanie. Drużyna Jacka Magiery zagra na wyjeździe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Po 16 meczach rezerwy Legii mają na koncie 21 punktów i zajmują miejsce w środkowej części tabeli.
Jacek Magiera (trener Legii II): To był mecz na remis. Obie drużyny miały swoje sytuacje. Dominowaliśmy w pierwszej połowie, lecz zabrakło nam wykończenia. Bramka dla Pelikana padła w dosyć szczęśliwych okolicznościach i w nieszczęśliwym dla nas momencie. W piłce decydują detale takie jak: dobre przyjęcie piłki, zagranie na wolne pole, wygranie pojedynku z przeciwnikiem czy też wykończenie akcji. Będziemy robić wszystko, by nasi chłopcy się zdobywali doświadczenie i rozwijali się. Mamy nadzieję, że nasze wyniki będą coraz to lepsze.
Robert Bartczak: Brakowało nam przede wszystkim wykończenia akcji. To nie był zły mecz, mieliśmy swoje sytuacje.
III liga: Legia II Warszawa 0-1 (0-0) Pelikan Łowicz
0-1 - 59' Damian Nowak
Legia II: Łukasz Budziłek – Łukasz Turzyniecki, Mateusz Wieteska, Rafał Makowski, Norbert Misiak – Michał Bajdur, Bartłomiej Kalinkowski (78' Mateusz Zawal), Kamil Kurowski (78' Tomasz Nawotka), Robert Bartczak, Grzegorz Tomasiewicz – Adam Ryczkowski (62' Bartosz Żurek)
Pelikan: Rafał Dawid – Paweł Bojaruniec, Marcin Nowak, Grzegorz Wawrzyński, Michał Żółtowski – Maciej Wyszogrodzki (68' Patryk Pomianowski), Konrad Kowalczyk, Krystian Mycka (90' Daniel Bończak), Szymon Kiwała (90' Damian Kosiorek), Michał Adamczyk – Bartosz Narożnik (46' Damian Nowak)
żółte kartki: Bajdur, Kalinkowski (Legia II) - Żółtkowski, Kowalczyk, Kiwała, Kosiorek (Pelikan)





