Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Malarz: Czuję gorycz i smutek

niedziela, 22 marca 2015 20:58
Malarz: Czuję gorycz i smutek
Dusan Kuciak i Arkadiusz Malarz - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Wiśnia i FumenLegionisci.com

Arkadiusz Malarz: Osłabiłem drużynę, więc mam do siebie pretensję... Ułamek sekundy zadecydował o tym, że wychodzę poza pole karne. Ostatnio przepisy się nieco zmieniły. Mieliśmy spotkanie z sędziami i padło stwierdzenie, iż jest możliwe zasłanianie twarzy, gdy piłka leci prosto w twarz. To właśnie zrobiłem. Nie chciałem celowo łapać rękami. Teraz można gdybać, co mogło się wydarzyć... Być może w akcji sam na sam stracilibyśmy bramkę.

Wybrałem drugi wariant i okazał się on najgorszy. Osłabiłem drużynę i w efekcie przegraliśmy mecz, w którym byliśmy lepsi. To najmocniej mnie boli, że tak się stało.


Robię swoje, staram się koncentrować na każdym meczu. Rywalizacja w składzie jest, zresztą jak w większości drużyn. Pracuję na treningach, cieszę się, że trener daje mi szanse. Przykro tylko, że dzisiaj tak się stało, a nie inaczej.


Zgodzę się ze stwierdzeniem, że Lech nastawił się na grę z kontry. Myślę, że wszyscy widzieli, że byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Mieliśmy składniejsze akcje niż Lech. Gospodarze oddali dwa strzały w pierwszej połowie, które nie przyniosły większego zagrożenia. Poznaniacy czekali na nas, chcieli nas wciągnąć i poszukać kontr. Po części to im się udało...


Na pewno nie jest dobre dla bramkarza wchodzić na boisko bez rozgrzewki. Niemniej musimy być przygotowani w każdej chwili. Dusan nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy pierwszej bramce, bo Barry Douglas uderzył perfekcyjnie. Ciężko mi o tym mówić, bo czuję gorycz. Przyjechaliśmy po trzy punkty, a wyjeżdżamy z niczym. To jest najsmutniejsze.

Udostępnij