Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Bakun: Zrobimy wszystko by już nie wyjeżdżać z Warszawy

niedziela, 26 kwietnia 2015 22:49
Bakun: Zrobimy wszystko by już nie wyjeżdżać z Warszawy
Piotr Bakun - fot. Bodziach / Legionisci.com
Legionisci.com
Bodziach i WoytekLegionisci.com
0

- Zaczęliśmy bardzo źle i bardzo bałem się o wynik końcowy, ale podnieśliśmy się i pokazaliśmy charakter. Źle broniliśmy, źle atakowaliśmy, graliśmy rwane akcje, natomiast rotacja w zespole umożliwiła nam to, że zawodnicy z ławki wnieśli do gry coś dobrego - powiedział po niedzielnym meczu Piotr Bakun.

- Wynik nie był aż tak odległy do dogonienia w drugiej połowie. Kibice gospodarzy nam bardzo pomogli, bo byli nieprzychylni dla nas, trochę krzyczeli i kliku chłopakom się dostało. Duże podziękowania nich, bo mogłem skupić się tylko i wyłącznie na wytknięciu błędów i poprawieniu słabszych elementów, a nie musiałem nikogo mobilizować. W pewnym momencie graliśmy fajne zawody, bo było u każdego widać złość sportową, walkę i chęć zwycięstwa. Wpadło nam parę ważnych punktów i zespołowi Stali zaczęły drżeć ręce. Nie trafili kilku rzutów i wygraliśmy.


- Na temat sędziów nie będę nic mówił, ale fajne jest to, że przy takiej presji gospodarzy sędziowie wytrzymali. Gwizdali tak jak potrafili a duży szacunek za to i słowa uznania, że wytrzymali presję w końcówce meczu.


Po co był ostatni czas dla drużyny, o który miał pretensje trener Stali? Chodziło mu o to - jak powiedział po meczu, że tak się w koszykówce nie robi...
- To nie jest prawda. W sytuacji, w której zespół wygrywa bardzo dużo, rzeczywiście można tak mówić, ale jak zespół zostaje i broni 'full court', ma 25 sekund do końca i 12 punktów przewagi, to ja nie widzę najmniejszego powodu by w sytuacji, w której zespół Stali nas napiera na całym boisku, żebym miał im coś umożliwiać i pomagać w wyprowadzeniu piłki. Daję piłkę na drugą połowę i tam wyprowadzamy sobie spokojnie akcję. Bardzo się dziwię temu zachowaniu, bo historia widziała różne sytuacje - oni trafiają jak najęci, w pewnym momencie zabraliby jakiś faul, sędziowie ulegliby presji i byłoby słabo.


- Założyłem sobie, że to jest nasz plan minimum to wygrać jeden mecz. Jak widać po wczorajszym spotkaniu mogliśmy nawet zrobić 2-0, ale Stal w drugiej odsłonie była lepsza. Zrobimy wszystko by już nie wyjeżdżać z Warszawy.

Udostępnij