Cezary Trybański był wczoraj postrachem rywali zarówno pod tablicą bronioną, jak i atakowaną. Jego zbiórki ofensywne pozwalały na ponowienia, choć często nasz środkowy decydował się na samodzielne kończenie akcji.
Pod obserwacją: Cezary Trybański
Swój pierwszy rzut, który okazał się niecelny oddał już na początku meczu. Na premierowe punkty nie czekał jednak długo - wyprowadził zespół na prowadzenie po celnym rzucie z wyskoku. Czarek toczył nieustanne boje o piłkę z Wojciechem Żurawskim i często to nasz zawodnik wychodził z tej walki zwycięsko. Zbiórki w obronie pozwalały na realizowanie taktyki szybkiego ataku, dzięki czemu Legia wypracowała sobie przewagę już w pierwszej kwarcie. Center został zmieniony w siódmej minucie gry przez Bartka Bojkę i odpoczywał na ławce około cztery minuty. Pojawił się ponownie w drugiej kwarcie i szybko zapisał na swoim koncie kolejne punkty, dobijając własny rzut.

Legionista szybko przemieszczał się po boisku, chwilę po tym jak zebrał piłkę w obronie, znajdował się już w polu trzech sekund rywala, gdzie ściągał uwagę obrońców Stali. Licznik zdobytych przez niego punktów zatrzymał się na ośmiu już przed przerwą, ale to nie znaczy, że w drugiej połowie meczu Trybański był bezproduktywny. Współpraca z kolegami z zespołu układała się dobrze, koszykarze zdawali się wypełniać założenia taktyczne i nie pozwalali gościom na przedarcie się pod kosz. Czarek kilkukrotnie uparcie uprzykrzał życie Sulińskiemu, a także Ochońce, który zwracał uwagę sędziom na mocną pracę rywala w defensywie. Nasz środkowy nie przebierał w środkach, aby zatrzymać przeciwnika. Kiedy przed zawodnikiem Stali była tylko obręcz kosza, nie wahał się przerwać akcji faulem, nie pozwalając na łatwe punkty.
Cezary Trybański w meczu nr 4 ze Stalą Ostrów Wlkp.:
Czas gry: 30:36
Punkty: 8
Rzuty z gry: 4/7 (57%)
Rzuty za 2: 4/7 (57%)
Rzuty za 3: 0/0
Rzuty za 1: 0/0
Zbiórki: 9
Asysty: 0
Straty: 0
Przechwyty: 1
Faule: 4
Bloki:1
+/-: -4
