O godzinie 11:30 z położonego tuż obok stadionu hotelu Sheraton część drużyny wyruszyła na spacer. W Tiranie jest upalnie od samego rana - temperatura przekroczyła już 33 stopnie i na tym na pewno nie poprzestanie. Przechadzka zawodników trwała więc tylko kwadrans, a jedyną atrakcją były rajdy samochodowe, które urządzali sobie wokół ronda miejscowi weselnicy.
Spacer w upale
czwartek, 30 lipca 2015 12:18 galeria
WoytekLegionisci.com
Nie dla wszystkich impreza skończyła się szczęśliwie, bowiem jedno z aut uderzyło we wjeżdżający radiowóz i nie obyło się bez mandatu. Pozostali oczywiście natychmiast się ulotnili.
Do Tirany dotarli także kibice stołecznej drużyny, którzy rano wyruszyli do Albanii samolotem czarterowym.








fot. Woytek / Legionisci.com
