Henning Berg (trener Legii): Wszystko szło dobrze do czasu, kiedy Napoli wyszło na prowadzenie. Myślę, że zdobycie gola przyszło im nieco za łatwo. W pierwszej połowie udawało nam się powstrzymywać ataki Włochów. Stworzyli sobie oni tylko jedną dobrą szansę na strzelenie bramki. Nam z kolei zabrakło trochę precyzji i szybkości, żebyśmy pokonali bramkarza rywali. Nie ma co ukrywać, że piłkarze Napoli są dużo lepsi niż ci, z którymi przychodzi nam rywalizować w ekstraklasie.
Berg: Brak Nikolicia to zmiana taktyczna
Był to dla nas bardzo ciężki mecz. Napoli to naprawdę świetny zespół, który ostatnio pokonał Juventus. Pomimo tego pojedynek był wyrównany.
Nie wiem, czy spekulacje związane z ewentualną zmianą szkoleniowca wpłynęły na moich piłkarzy. Nic nie mogliśmy z tym zrobić i tylko to udźwignąć. Chciałbym powiedzieć, że jestem pod wielkim wrażeniem naszych kibiców. To pierwszy raz, od meczu z Celtikiem, kiedy na nasz stadion przyszedł komplet kibiców przy okazji meczu w europejskich pucharach. Atmosfera była naprawdę wspaniała. Szkoda tylko, że wynik nie jest zadowalający i za to przepraszam. Wszyscy jednak widzieli, że zawodnicy dali z siebie wszystko. Jesteśmy jednak świadomi, jak wielki klubem jest Napoli. Bramka, zdobyta przez Higuaina, była światowej klasy.
Dzisiaj chcieliśmy zagrać nieco inaczej, dlatego Nikolić znalazł się na ławce rezerwowych. Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, więc zdecydowałem się na zmianę ustawienia taktycznego. Gdybyśmy zagrali zbyt ofensywie, to szybko zostalibyśmy za to skarceni. Ryzyko mogłoby się okazać zbyt duże. Nikolić pomógł nam jednak w drugiej połowie. To piłkarz, który wielokrotnie potwierdzał swoją klasę. Jest częścią tej drużyny i jestem z niego bardzo zadowolony. Zdaję sobie sprawę z tego, że mógł być zawiedziony miejscem na ławce rezerwowych.
W meczu z Napoli świetnie spisał się Michał Pazdan. Ostatnio bardzo nam go brakowało. To dopiero pierwszy mecz, kiedy przegrywamy, gdy mamy go na boisku.
Nie jestem matematykiem, ale zdaję sobie sprawę z naszej trudnej sytuacji w grupie. Ciężko jest grać, kiedy rywalizację w fazie grupowej rozpoczyna się do porażki. Teraz musimy dwukrotnie wygrać z Clubem Brugge i ograć u siebie FC Midtjylland. W rewanżu z SSC Napoli możemy mieć nadzieję, że sprawy awansu będą już rozstrzygnięte. Jeśli nie, to trzeba będzie walczyć we Włoszech.
Mówiłem to już wielokrotnie. Nikt z klubu nie rozmawiał ze mną na temat zmiany trenera pierwszej drużyny. Być może to jednak dziennikarze są lepiej poinformowani w niektórych sprawach.
