Leszek Ojrzyński (trener Górnika): Szkoda, szkoda, szkoda. Mogliśmy sobie ten dzień lepiej zaplanować... chociaż plany były, ale realizacja nie do końca. Mieliśmy okazję na 2-0, a potem był miękki karny... byłem daleko, ale się raczej nie mylę, że nie musiał być gwizdnięty. Ja bym takiego nie odgwizdał. Legia wróciła do gry, my potem strzeliliśmy na 2-1, ale Nikolić uderzył ładnie po długim rogu i to tyle.
Ojrzyński: Szkoda, szkoda, szkoda
niedziela, 4 października 2015 18:00
WoytekLegionisci.com
W pierwszej połowie graliśmy nieźle - dużo kotłowało się w polu karnym Legii. W drugiej połowie powietrze z nas zeszło, to była męczarnia. Gdybym mógł, dokonałbym 7-8 zmian. Trzeba było zaryzykować i takie ryzyko podjęliśmy. W międzyczasie dostaliśmy czerwoną kartkę Kwieka, który nie powinien faulować. Chciał dobrze, ale nie wyszło. Później nie zagroziliśmy bramce Legii i tyle. Mamy jeden punkt i czekamy na następne mecze. Musimy się pozbierać, bo niektórzy z chłopaków narzekają na urazy po tym meczu.
Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, która chciała się dziś odbić, bo znowu spadła na nich krytyka.
