- Wydaje mi się, że już w ostatnich meczach pozwalaliśmy przeciwnikowi na mniej sytuacji pod naszą bramką. Wcześniej jak oglądałem mecze Legii, to rywale mieli więcej sytuacji. Uważam, że w kolejnych meczach tych okazji dla rywali będzie coraz mniej - powiedział Stanisław Czerczesow.
Czerczesow: Jestem spokojny, robimy swoje
- Jakub Rzeźniczak to bardzo dobry zawodnik. Błędy przydarzają się każdemu. Ja jego nie pocieszałem po meczu, bo to nie jest przedszkole. Jest naszym kapitanem i to profesjonalna piłka. Nie potrzebujemy długiego wyjazdu by zewrzeć szyki, możemy to robić też u nas ale nadarzyła się taka okazja. Drużyna pod względem fizycznym już wygląda lepiej i zaczyna być zespołem. Najbliższe 5 dni wykorzystam na rozmowy z zawodnikami. Wiem o nich więcej, więc będziemy rozmawiać - powiedział Rosjanin.
Trener został zapytany o transfer Artura Jędrzejczyka:
- Wszyscy wszystko zawsze wiedzą przede mną. Na razie jeszcze nikt o tym ze mną nie rozmawiał. To dobry zawodnik, którego ja sam oglądałem klika razy jak grał w Legii. W Krasnodarze jednak doznał kontuzji i dużo nie grał. Teraz nie ma szans grać na mistrzostwach Europy, ale jest to bardzo dobry zawodnik. Żeby miał szanse musi więcej grać - uważa szkoleniowiec Legii.

- Jak przyszedłem do Legii było 10 punktów straty, teraz mamy 8 punktów. To rywale muszą się martwić by tej przewagi nie roztrwonić. Jetem spokojny, robimy swoje. Czy jestem zadowolony z tych kilkunastu dni pracy? Myślę, że państwo również widzicie postęp w grze jeśli chodzi o kondycję fizyczną. Było to widać w meczu z Lechem. Lech po meczu z Fiorentiną zmienił 6 zawodników, a u nas grał niemal ten sam skład co z Brugią, a mimo to wytrzymaliśmy 90 minut. Cieszy mnie poprawa jeśli chodzi o atak pozycyjny. Nie zasłużyliśmy w tym meczu na porażkę. Przeżywaliśmy to z drużyną, bo takie porażki bolą. Drużyna zaczyna stanowić kolektyw. Ważne jest także poparcie kibiców dla drużyny - powiedział Czerczesow.
- Do każdej drużyny, z którą gramy podchodzimy z szacunkiem. Jutro wystawimy taki skład zawodników, którzy będą w stanie przez 90 minut walczyć na boisku. O Lechii jeszcze nie myślałem. Jutro czeka nas mecz z Chojniczanką i dopiero w czwartek będę myślał o meczu w Gdańsku. Teraz jesteśmy skoncentrowani tylko na Pucharze Polski - zakończył Czerczesow.
