Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Czerczesow: Jestem trenerem a nie właścicielem restauracji

piątek, 27 listopada 2015 11:00
Czerczesow: Jestem trenerem a nie właścicielem restauracji
Stanisław Czerczesow - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
JeleńLegionisci.com

"Jestem trenerem, a nie właścicielem restauracji", "Bóg się śmieje, kiedy my układamy plany" - takimi kwiecistymi zdaniami trener Czerczesow komentował mecze swojego zespołu. Rosjanin opowiedział m.in. o trudnej sytuacji kadrowej, formie Aleksandara Prijovicia i nadchodzącym meczu z Podbeskidziem - zapraszamy do lektury.

Rosyjski szkoleniowiec zaczął od skomentowania stanu zdrowia swoich podopiecznych: - Prijović miał po prostu bardzo mocny skurcz i nic więcej się nie stało. Niestety występ Trickovskiego stoi pod dużym znakiem zapytania, nie wiemy dokładnie jaka jest diagnoza. Pazdan niestety jeszcze będzie musiał się kurować, ale z kolei Rzeźniczak dzisiaj będzie już normalnie trenował.


- Czym karmiłem Prijovicia? Mieliśmy przerwę na reprezentację i on ją bardzo dobrze wykorzystał. Gdyby moje zadanie polegało tylko na tym żeby ich nakarmić, to nie byłbym trenerem, a właścicielem restauracji (śmiech).


- W Rosji jest takie powiedzenie, że Bóg się śmieje, kiedy my układamy plany. Ciężko jest mówić cokolwiek o tym jak będziemy wyglądać za kilka miesięcy. Trenujemy i chcemy robić to jak najlepiej. Gramy dużo meczów z rzędu, muszę żonglować piłkarzami, aby móc jakkolwiek sobie poradzić. Jeśli zawodnik zgłasza uraz, to przecież nie będzie grał. Mamy graczy rezerwowych, każdy jest chętny do wejścia na boisko i gotowy na zaprezentowanie swoich umiejętności. Mam nadzieję, że te umiejętności w Bielsku pozwolą nam wygrać - zakończył Czerczesow.

Udostępnij