- Kiedy wylosowaliśmy Dundalk, byliśmy bardzo zadowoleni. Oni zresztą też, bo przecież to dwa najsłabsze zespoły w całej puli. Jeśli ktoś wygrywa 3-0 z BATE, to musi zyskać mój szacunek. To dla nich bardzo ważne spotkanie. Cała Irlandia jest za nimi, widać to na każdym kroku. To niebezpieczne, być drużyną, która teoretycznie jest lepszą.
Hasi: Jeśli jesteś Polakiem, przyjdź i wspieraj polski zespół
Dwa mecze zadecydują o tym, czy polski zespół po dwudziestu latach będzie ponownie w Lidze Mistrzów. Nie potrzebujemy dodatkowej presji. Ostatnie dwa przegrane mecze pokazały, że piłkarze skupiają się wyłącznie na jutrzejszym spotkaniu - mówi przed meczem z Dundalk FC Besnik Hasi.
- Jeśli chodzi o poziom sportowy, to Dundalk to nie Juventus czy Milan, ale my także nie jesteśmy takim zespołem. Jeśli patrzeć tylko na umiejętności, będzie ciężko wygrać. Musimy pokazać charakter, dać z siebie więcej niż 100%. Mentalność zawsze musi być na wysokim poziomie i tylko wtedy będziemy gotowi na mecz.
- Prezes Leśnodorski jest blisko drużyny. Ostatnio go nie było, a przegraliśmy dwa mecze. Nie obawiam się, że przegramy jeśli się pojawi na stadionie. On wspiera zespół, wie, że piłkarze koncentrują się na jutrzejszym spotkaniu.
- Nie sądzę, że wynik dwumeczu rozstrzygnie się już jutro. Liczę na pozytywny wynik. Mam dużo doświadczeń w europejskich pucharach, zarówno jako trener, jak i piłkarz. Każdy pozytywny wynik będzie nas zadowalał. Mam nadzieję, że na mecz przyjdzie wielu Polaków. Wiem, że wielu ich mieszka w Irlandii. Jeśli jesteś Polakiem, przyjdź i wspieraj polski zespół! - zakończył trener Legii.
