W poniedzia?kowym wydaniu Gazety Wyborczej ukaza? si? felieton autorstwa red. Paw?a Zarzecznego, zatytu?owany "Zmiany, zmiany, zmiany". Czytamy w nim mi?dzy innymi, cyt. "(...) praktycznie przesądzone jest przejście (powrót) Franciszka Smudy do Widzewa (Ukrainiec Piotr Kusz?yk wst?pnie zgodzi? si? zosta? jego asystentem). Za nowym trenerem musi zatem rozejrze? si? i Legia."
Nikt w klubie z ?azienkowskiej nie chcia? komentowa? tych rewelacji. Stwierdzono jedynie, ?e jest to najzwyklejsza dziennikarska kaczka. O przenosinach do w?ókienniczego miasta nie wiedzia? te? nic warszawski szkoleniowiec. "O moim przejściu do Widzewa dowiedzia?em si? dopiero od NL" - stwierdzi? Smuda, z którym rozmawialiśmy w poniedzia?kowe po?udnie. "Zresztą ewentualna oferta z Widzewa by mnie nie zainteresowa?a. Po pierwsze pracuj? w Legii, z którą walcz? o mistrzostwo Polski, a po drugie postanowi?em, ?e nigdy nie podejm? si? ju? pracy w Widzewie."
Smuda nie wróci do Widzewa
środa, 18 października 2000 10:14
źródło: Nasza Legia