W środowe południe zespół Legii wyleci do Luksemburga, ale bez Artura Jędrzejczyka, który w czwartkowym meczu nie będzie mógł wystąpić. Najlepszy zawodnik niedzielnego starcia z Piastem nie został bowiem zgłoszony do 3. rundy Ligi Europy, choć na liście były dwa wolne miejsca.
W Luksemburgu bez Jędrzejczyka
Dlaczego władze Legii postanowiły działać na szkodę klubu? Trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Takie zgłoszenie to zwykła formalność, która nie przeszkadzałaby w dalszym - bezsensownym - blokowaniu gry reprezentacyjnego obrońcy.
Uprawnianie piłkarzy do tej fazy rozgrywek można było dokonywać przed pierwszym meczem, który odbył się 9 sierpnia. Niestety w tym czasie klub pozostawał w sporze z zawodnikiem, który nie chce opuszczać Łazienkowskiej. Dopiero w ubiegły piątek po interwencji Aleksandara Vukovicia strony doszły do porozumienia.
Jędrzejczyk nie był zgłoszony także 2. rundę eliminacji Ligi Mistrzów ze Spartakiem Trnava.
W niedzielę "Jędza" wrócił do gry i strzelił gola, którego dedykował swojemu nienarodzonemu jeszcze dziecku. Dwa dni później - we wtorek Artur został ojcem małej Oliwki. Gratulujemy!
