- Gratulacje dla zespołu Asseco, który na zwycięstwo zasłużył, ale nie pokazaliśmy respektu rywalom i mogliśmy ten mecz wygrać. Niestety tak jak w meczu ze Stalą, nie potrafimy dobrze "zamknąć" meczu, nie trafiamy otwartych rzutów. Jesteśmy drugim najmłodszym zespołem w lidze. Nasi zawodnicy występują w nowych dla siebie rolach liderów. Zajmie nam trochę czasu zanim zdobędziemy doświadczenie, które pozwoli nam wygrywać. Jestem bardzo zadowolony z tego jak ciężko pracują moi gracze. Trafiamy na silnych rywali, ale wiem, że będziemy ciągle lepsi - powiedział po meczu w Gdyni Tane Spasev.
Spasev: Zdobycie doświadczenia zajmie nam trochę czasu
- W czwartej kwarcie spudłowaliśmy trzy kolejne otwarte rzuty - Kowalczyka, Patiejewa i Karolaka, do tego popełniliśmy dwie straty. Żałuję tym bardziej, bo nasz zespół trzeci raz w tym sezonie zagrał bardzo dobrze w obronie. Zabrakło konsekwencji w ataku. Jak będziemy zdrowi to będziemy walczyli z każdym. Czterem najlepszym zespołom także nie będziemy okazywać respektu. Może przegramy, ale na pewno będziemy walczyli.
Wydaje mi się, że prezes polskiej ekstraklasy może być w tym sezonie dumny z poziomu sportowego. Oglądałem mecze polskich drużyn w europejskich rozgrywkach i wszyscy pokazują się z bardzo dobrej strony - zarówno Arka, mimo trzech porażek, tak samo Anwil, Stelmet, Polski Cukier, czy GTK. Cel Legii na ten sezon? Walka o wygrane w każdym meczu - dodał szkoleniowiec.
