Aktualnie w kadrze pierwszej drużyny jest dziesięciu zawodników, którym w czerwcu kończą się umowy. Część z nich nie ma co liczyć na ich przedłużenie, kilku jest wypożyczonych, a z niektórymi Legia wiąże swoją przyszłość. Prezes Dariusz Mioduski na łamach Przeglądu Sportowego przedstawił plany kadrowe na najbliższe miesiące.
Kucharczyk ma propozycję nowego kontraktu
Legia złożyła Michałowi Kucharczykowi propozycję nowego dwuletniego kontraktu z opcją przedłużenia o kolejny rok. – Zarabiałby na poziomie najlepszych zawodników, zaproponowaliśmy mu warunki, które dostają nowi gracze. Nie tworzymy „kominów” płacowych, które powstawały kiedyś. Są za to bonusy za osiągnięcia i trofea. Michał chciał wiedzieć, na czym stoi. Moim zdaniem dostał ofertę atrakcyjną finansowo, na więcej nas nie stać – powiedział Mioduski.
Klub zastanawia się przedłużeniem współpracy z Adamem Hlouskiem - aktualnie uzależniona jest ona od tego 30-letni Czech będzie spisywał się wiosną. - Musimy być pewni, że będzie wartością dodaną w kolejnych latach – tłumaczy Mioduski.
Szans na nowe umowy zawodnicze nie mają Arkadiusz Malarz i Miroslav Radović, ale mogą liczyć na pracę w Legii w innej roli, jako trenerzy lub skauci. Malarz otrzymał propozycję objęcia funkcji ambasadora klubu.
Kontraktów nie przedłużą raczej także Inaki Astiz i Kasper Hamalainen. Niepewna jest przyszłość Radosława Cierzniaka, choć klub może potrzebować jednego doświadczonego bramkarza.
Do końca czerwca wypożyczonych jest dwóch Portugalczyków. Iuri Medeiros ma wpisaną opcję przedłużenia wypożyczenia o kolejny rok, a Cafu mistrzowie Polski mogą wykupić z francuskiego Metz za 700 tys. euro. Z kolei roczna umowa wygasa Andre Martinsowi, ale istnieje możliwość przedłużenia jej o kolejny rok.
